Borussia Dortmund potwierdziła fatalne wieści dotyczące stanu zdrowia Emre Cana. Kapitan zespołu zerwał więzadła krzyżowe w kolanie i nie pojawi się na boisku do końca obecnego sezonu.
Do dramatycznego zdarzenia doszło podczas wczorajszego, przegranego meczu z liderem Bundesligi, Bayernem Monachium. 32-letni pomocnik opuścił murawę z grymasem bólu, a niedzielne badania potwierdziły najgorszy możliwy scenariusz. Sebastian Kehl przyznał, że kontuzja jest niezwykle gorzka zarówno dla zawodnika, jak i dla całego klubu. Dyrektor sportowy Borussii zapewnił jednocześnie, że 48-krotny reprezentant Niemiec otrzyma pełne wsparcie medyczne podczas wielomiesięcznej rehabilitacji. To ogromny cios dla drużyny, która traci swojego lidera w kluczowej fazie rozgrywek ligowych.
Sytuacja Cana jest skomplikowana, ponieważ jego kontrakt z klubem wygasa wraz z końcem sezonu. Niemiec trafił do Dortmundu na początku 2020 roku z Juventusu, a latem 2023 roku przejął opaskę kapitańską od legendarnego Marco Reusa. Choć w ostatnim czasie zmagał się z problemami zdrowotnymi i spadkiem formy, władze Borussii wyrażały zainteresowanie przedłużeniem z nim współpracy. Teraz nie wiadomo, czy pomocnik urodzony we Frankfurcie kiedykolwiek jeszcze założy żółto-czarną koszulkę. Czy mecz z Bayernem był jego ostatnim występem dla BVB?
