Johnny Cardoso wypada z gry do końca sezonu po fatalnym zdarzeniu na czwartkowym treningu. Pomocnik Atletico Madryt doznał poważnego skręcenia kostki, co stawia pod znakiem zapytania jego udział w nadchodzących mistrzostwach świata. Jak donosi Diario AS, uraz jest na tyle dotkliwy, że Amerykanin nie pomoże już drużynie w walce o ligowe punkty.
Sytuacja jest o tyle zaskakująca, że Cardoso pojawił się na boisku w wtorkowym meczu z Arsenalem i nie zdradzał żadnych oznak problemów zdrowotnych. Dopiero zajęcia w ośrodku treningowym przyniosły bolesną diagnozę. Przerwa ma potrwać co najmniej miesiąc, co oznacza, że zawodnik opuści starcia z Celtą Vigo, Osasuną, Gironą oraz Villarrealem. To potężny cios dla Diego Simeone, który wciąż bije się o trzecie miejsce w tabeli LaLiga.
Walka o powrót na domowy mundial
Dla Cardoso priorytetem jest teraz wyzdrowienie przed 12 czerwca, kiedy USA zmierzy się z Paragwajem. Mauricio Pochettino musi drżeć o stan zdrowia swojego podopiecznego, bo margines błędu jest minimalny. Piłkarz na pewno nie wystąpi w meczach towarzyskich z Senegalem i Niemcami. Jeśli rehabilitacja choć trochę się przedłuży, marzenia o grze na własnej ziemi przeciwko Australii i Turcji prysną niczym bańka mydlana. To kolejny uraz, który niszczy ten rok w wykonaniu pomocnika.
Problemy kadrowe Atletico Madryt nie kończą się na Cardoso, bo z urazem kostki zmaga się także Julian Alvarez. Argentyńczyk nie zagra w najbliższym spotkaniu z Celtą Vigo i stoi pod znakiem zapytania przed wyjazdem do Pampeluny. Simeone ma twardy orzech do zgryzienia, bo jego zespół traci pięć punktów do Villarrealu. Każda kolejna absencja oddala madrytczyków od realizacji celu, jakim jest podium na koniec rozgrywek ligowych.
