Jack Draper przeżywa kolejny trudny moment w swojej karierze. Brytyjski tenisista, który jeszcze niedawno zajmował czwarte miejsce w rankingu ATP, został zmuszony do poddania meczu podczas turnieju w Barcelonie. Jak donoszą media, zawodnik nie był w stanie kontynuować gry w starciu z Tomasem Martinem Etcheverrym.
Spotkanie pierwszej rundy w stolicy Katalonii zaczęło się dla Drapera obiecująco. Mimo dwukrotnej straty przełamania, zdołał odrobić straty i wygrać pierwszego seta 6:3. Problemy zaczęły się na początku drugiej partii, gdy przy stanie 0:3 Brytyjczyk zaczął odczuwać ból w kolanie. Etcheverry wykorzystał słabość rywala, doprowadzając do wyrównania w meczu, a w decydującym secie szybko objął prowadzenie 4:1. Podczas przerwy Draper zdecydował, że nie ma sensu dalej ryzykować zdrowia i podziękował przeciwnikowi za grę.
Szczere wyznanie po bolesnej porażce
Tuż po opuszczeniu kortu 24-letni tenisista opublikował w mediach społecznościowych krótki, ale wymowny wpis. Przyznał w nim, że jest mu smutno z powodu konieczności wycofania się z rywalizacji w Barcelonie. Draper podkreślił, że w ostatnich miesiącach wkładał ogromny wysiłek w to, by zachować pozytywne nastawienie i dawać z siebie wszystko na korcie. Zapowiedział jednocześnie, że potrzebuje czasu, aby wyjść z tej trudnej sytuacji, ale zamierza ciężko pracować na powrót do pełnej sprawności.
To kolejny cios dla zawodnika, który dopiero w lutym wrócił do gry po półrocznej przerwie spowodowanej urazem kości w lewym ramieniu. Barry Cowan, komentujący to spotkanie, zauważył, że kontuzja kolana pogarszała się z każdym gemem i krecz był jedyną słuszną decyzją. Draper, który w 2025 roku triumfował w Indian Wells, obecnie zajmuje 28. miejsce w światowym rankingu i wciąż szuka stabilizacji formy po licznych problemach zdrowotnych.
