Absencja Łukasza Sekulskiego w starciu z Zagłębiem Lubin wywołała falę spekulacji, które uciął trener Mariusz Misiura. Szkoleniowiec Wisły Płock poprosił o uszanowanie prywatności zawodnika mierzącego się z trudną sytuacją rodzinną.
Kapitan Wisły, mimo braku wcześniejszych doniesień o problemach zdrowotnych czy urazach, nie pojawił się na murawie w starciu z Zagłębiem Lubin, co wywołało konsternację wśród fanów. Trener Mariusz Misiura wyjaśnił jednak, że powody nieobecności lidera zespołu mają charakter osobisty i wykraczają poza ramy czysto sportowe. Szkoleniowiec podkreślił, że zawodnik przechodzi obecnie przez bardzo wymagający okres w sferze prywatnej.
„Sekulski ma bardzo trudny moment w życiu prywatnym i chcę, żebyśmy to uszanowali. Był z nami, dopingował, ale w rodzinie ma ważniejszy mecz do rozegrania” - skomentował szkoleniowiec płockiej drużyny.
Jednocześnie wyraził nadzieję na powrót zawodnika do rotacji meczowej w bieżących rozgrywkach, dodając stanowczo:
„Bardzo apeluję do mediów, żeby nie dociekać. Wierzę, że jeszcze w tym sezonie nieraz zagra”.
