Dion Beljo przyciągnął uwagę skautów Realu Betis podczas ostatniego spotkania Dinama Zagrzeb z Anderlechtem. Chorwacki napastnik, który do stolicy swojego kraju trafił w lipcu 2025 roku, stał się jednym z najbardziej pożądanych celów transferowych w regionie. Na trybunach, obok wysłanników z Sewilli, obecni byli również przedstawiciele Milanu oraz Newcastle United, co potwierdza rosnące zainteresowanie 24-letnim snajperem na rynku europejskim.
Dion Beljo
Dinamo Zagreb → Real Betis
Obecna sytuacja kontraktowa zawodnika stawia Dinamo Zagrzeb w bardzo silnej pozycji negocjacyjnej. Beljo jest związany z obecnym pracodawcą umową obowiązującą aż do czerwca 2030 roku. Tamtejsi dziennikarze informują, że klub z Zagrzebia już latem 2026 roku odrzucił ofertę opiewającą na 20 milionów euro, mimo że rynkowa wycena piłkarza oscyluje w granicach 15 milionów euro. Władze chorwackiego zespołu jasno określiły swoje oczekiwania finansowe, ustalając cenę wywoławczą na poziomie od 20 do 25 milionów euro.
Napastnik, mający na koncie cztery występy i jedną bramkę w barwach reprezentacji Chorwacji, notuje regularne występy w europejskich pucharach, co dodatkowo podbija jego wartość. W bieżących rozgrywkach Ligi Europy Beljo wpisał się już na listę strzelców, a podczas bezpośredniego starcia z Realem Betis w tych rozgrywkach był aktywny w linii ataku, choć sędziowie odnotowali jego pozycję spaloną przy jednej z akcji. Dinamo Zagrzeb zainwestowało w niego rok temu kwotę rzędu 4-5 milionów euro, sprowadzając go z niemieckiego Augsburga.
Real Betis, szukający wzmocnień w formacji ofensywnej, musi liczyć się z dużą konkurencją ze strony Leeds United oraz wspomnianych wcześniej gigantów z Włoch i Anglii. Wysoka cena podyktowana przez Dinamo Zagrzeb może stać się główną przeszkodą w realizacji transferu definitywnego już w najbliższym oknie, biorąc pod uwagę, że klub z Zagrzebia nie zamierza schodzić poniżej bariery 20 milionów euro.