Francja rozpoczęła mistrzostwa świata od wygranej z Senegalem, ale styl gry mistrzów z 2018 roku pozostawiał wiele do życzenia. Didier Deschamps nie zamierza czekać na rozwój wypadków i planuje radykalne roszady w wyjściowej jedenastce przed starciem z Irakiem. Jak donosi L'Équipe, zmiany dotkną każdą formację zespołu.
Największe zastrzeżenia budziła gra ofensywna w pierwszej połowie inauguracyjnego spotkania. Rozwiązaniem problemów ma być Michael Olise. Piłkarz Bayernu Monachium, który po wejściu z ławki ożywił poczynania drużyny jako „dziesiątka”, ma teraz wybiec w podstawowym składzie. Taka decyzja wymusi przesunięcie Ousmane Dembélé na prawą stronę boiska, co ma nadać atakom Les Bleus większej dynamiki i nieprzewidywalności w strefie podbramkowej.
Gwiazdy PSG i Realu Madryt mogą usiąść na ławce
Désiré Doué z Paris Saint-Germain nie sprostał oczekiwaniom i prawdopodobnie straci miejsce na lewym skrzydle na rzecz bardziej bezpośredniego Bradleya Barcoli. To jednak nie koniec niespodzianek w talii Deschampsa. W linii obrony Lucas Digne z Aston Villi ma zastąpić Théo Hernandeza, a w środku pola Manu Koné z AS Roma jest przymierzany do gry zamiast Auréliena Tchouaméniego. Zawodnik Realu Madryt może ustąpić miejsca koledze, który stworzy duet z Adrienem Rabiotem.
Selekcjoner szuka optymalnego balansu, ponieważ gra Francuzów była mocno krytykowana przed dokonaniem zmian w meczu z Senegalem. Wprowadzenie świeżej krwi w postaci Barcoli i Koné ma zapobiec przestojom, które irytowały sztab szkoleniowy. Mecz z Irakiem pokaże, czy nowa konfiguracja personalna pozwoli Francji na zdominowanie rywala od pierwszej minuty spotkania i zapewnienie sobie spokoju w grupie I.
