Barcelona wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Jessego Bisiwu, 18-letniego skrzydłowego Club Brugge. Jak donoszą media, kataloński klub od czasu przyjścia Deco jako dyrektora sportowego mocno stawia na pozyskiwanie wschodzących talentów z całej Europy. Teraz zainteresowanie młodym Belgiem weszło w decydującą fazę.
Joao Amaral, szef skautingu Barcelony, pojawił się w poniedziałek w Lozannie, aby z trybun obserwować finał UEFA Youth League. W meczu przeciwko Realowi Madryt, który zakończył się remisem 1:1 i porażką Belgów w rzutach karnych, Bisiwu ponownie potwierdził swoje nieprzeciętne umiejętności. Amaral wykorzystał tę okazję, by oficjalnie przekazać przedstawicielom Club Brugge, że Barcelona chce sprowadzić zawodnika już podczas nadchodzącego letniego okna transferowego.
Deco i Amaral w Brukseli
To nie był pierwszy krok Katalończyków w tej sprawie, ponieważ Deco i Amaral gościli w Brukseli już kilka tygodni temu. Spotkali się tam z agentami piłkarza, aby omówić warunki potencjalnej przeprowadzki do Hiszpanii. Choć agent Bisiwu przyznaje, że kontakt ze strony Blaugrany jest faktem, zaznacza jednocześnie, że o jego klienta pyta wiele czołowych klubów europejskich, co przy obecnej formie 18-latka jest zjawiskiem całkowicie naturalnym.
Sytuacja kontraktowa zawodnika stawia Club Brugge w trudnym położeniu, gdyż jego obecna umowa wygasa w 2027 roku. Belgowie wierzą jednak, że uda im się zatrzymać skrzydłowego i nakłonić go do podpisania nowego kontraktu. Ich strategia zakłada promowanie wychowanków do pierwszej drużyny przed ich sprzedażą za duże pieniądze. Barcelona zamierza jednak pokrzyżować te plany i wykorzystać fakt, że do końca umowy Bisiwu został tylko rok.
