Przyszłość reprezentacji Niemiec w skokach narciarskich wciąż pozostaje otwarta, a wśród potencjalnych kandydatów do zastąpienia Stefana Horngachera wymienia się Polaka – Grzegorza Sobczyka. W rozmowie przyznał wprost, że „rozmowy ciągle trwają”.
Zmiana na stanowisku głównego szkoleniowca kadry niemieckiej ma nastąpić za miesiąc. W mediach coraz częściej pojawia się nazwisko Sobczyka, który obecnie współpracuje zarówno z niemieckim sztabem, jak i z reprezentacją Bułgarii.
Sobczyk: „Nie jest tak, że się nie rozmawia”
Grzegorz Sobczyk od lat funkcjonuje w świecie skoków narciarskich. Po zakończeniu kariery był serwismenem kadry Polski i asystentem m.in. Stefana Horngachera oraz Michala Doleżala. W sezonie 2022/2023 objął reprezentację Bułgarii, a w praktyce skupił się na pracy z Vladimirem Zografskim.
Bułgar w obecnym sezonie prezentuje najwyższą formę w karierze, a współpraca ze sztabem niemieckim przyniosła widoczne efekty. Obie strony ściśle współdziałają, dzieląc się zapleczem i doświadczeniem.
Na pytanie o możliwość przejęcia niemieckiej kadry po Horngacherze Sobczyk odpowiedział bez unikania tematu: – Rozmowy ciągle trwają. Nie jest tak, że się nie rozmawia o tym. Jednak wszelkie decyzje zapadną na ostatnią chwilę.
To jasny sygnał, że jego kandydatura jest realnie rozważana.
Najlepszy sezon Zografskiego i otwarta przyszłość
Sobczyk podkreśla, że sukcesy Zografskiego to efekt konsekwentnej pracy i krok po kroku wprowadzanych zmian. Kluczowa okazała się także współpraca z niemiecką kadrą, która dała dostęp do większego środowiska treningowego i swobodniejszej wymiany doświadczeń.
Trener nie ukrywa, że przyszłość nie jest jeszcze przesądzona – ani jego, ani samego Zografskiego, który ma zdecydować o dalszej karierze do końca sezonu. Jeśli Bułgar będzie kontynuował starty, dalsza współpraca z niemieckim sztabem również pozostaje możliwa.
Sobczyk przyznaje też, że pojawiły się pewne propozycje, choć nie zdradza szczegółów. Jedno jest pewne – jego nazwisko coraz częściej pojawia się w kontekście najważniejszych decyzji personalnych w światowych skokach.
Najbliższe tygodnie przyniosą odpowiedź, czy Polak rzeczywiście obejmie jedną z najmocniejszych reprezentacji w Pucharze Świata.
