„Czuję ból w całym ciele” – Joshua dramatycznie wyznaje. Czy to koniec kariery?

Maksymilian Kotowski Maksymilian Kotowski
„Czuję ból w całym ciele” – Joshua dramatycznie wyznaje. Czy to koniec kariery?

Dramatyczne wyznanie Anthony’ego Joshuy o bólu paraliżującym całe ciało oraz tragiczna śmierć jego najbliższych przyjaciół stawiają pod znakiem zapytania przyszłość 36-letniego mistrza. Choć sportowiec przeżył horror na nigeryjskiej drodze, bliscy obawiają się, że psychiczna trauma po stracie „nieodłącznych” towarzyszy okaże się barierą nie do przejścia.

Świąteczna podróż zamieniona w koszmar

Anthony Joshua przebywa obecnie w prywatnym szpitalu Duchess International w Lagos, gdzie trafił po koszmarnym wypadku samochodowym. Do zdarzenia doszło w poniedziałek, zaledwie sześć godzin po tym, jak pięściarz wylądował w Nigerii, by spędzić święta z rodziną w Sagamu. W wyniku kraksy Lexusa 4x4 życie stracili Sina Ghami oraz Latif „Latz” Ayodele – najbliżsi przyjaciele i trenerzy zawodnika, którzy zaledwie dwa dni wcześniej towarzyszyli mu w Londynie.

Wuj boksera, Adedamola Joshua, określił zdarzenie mianem „poważnej tragedii”, która dotknęła nie tylko rodzinę, ale i cały kraj. Choć AJ wyszedł z wraku o własnych siłach, świadkowie relacjonują, że krzyczał z agonii, a w mediach społecznościowych pojawiły się nagrania dokumentujące jego cierpienie.

„Czuję ból w całym ciele” – miał przekazać sportowiec, który skarżył się przede wszystkim na dotkliwe urazy kolan.

Mimo dramatycznych opisów bólu, pierwsze testy medyczne przyniosły optymistyczne wieści: u 36-latka nie stwierdzono żadnych złamań. Jego stan określa się jako stabilny, a przy łóżku czuwa matka, Yeta Odusanya. Reszta rodziny wciąż czeka na zgodę lekarzy na odwiedziny.

„Z informacji przekazanych przez władze wynika, że Anthony reaguje na leczenie” – poinformował jego wuj, David Joshua. Pięściarz ma pozostać w klinice przynajmniej do Nowego Roku.

Największe obawy budzi jednak stan emocjonalny zawodnika. Lindsey Jacobs, znajoma tragicznie zmarłych mężczyzn, podkreśla, że Joshua był z nimi związany niemal braterską więzią.

„Byli nierozłączni. Nie wiem, jak on sobie bez nich poradzi. To tak, jakby odcięto mu obie ręce” – relacjonuje Jacobs.

Środowisko sportowe zastanawia się, czy po stracie osób, na których polegał w każdym aspekcie kariery, Joshua znajdzie w sobie siłę, by ponownie wejść do ringu.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
REKLAMA
auto_awesome
350 PLN za remis lub wygraną Wisły Kraków!
Odbieram arrow_forward
confirmation_number
350 PLN za remis lub wygraną Wisły Kraków!
Odbieram REKLAMA
verified_user Superbet
350 PLN za remis lub wygraną Wisły Kraków!
Odbieram bolt REKLAMA
% Superbet
255 PLN Odbieram
REKLAMA
verified 350 PLN za remis lub wygraną Wisły Kraków!
255 PLN Odbieram
REKLAMA