Real Madryt nie zapomina o swoich talentach i zamierza naprawić błędy kadrowe, korzystając ze sprawdzonych rozwiązań. Jak donosi portal Fichajes, zarząd Królewskich podjął decyzję o aktywacji klauzul odkupu dla trzech byłych zawodników, wśród których kluczową postacią jest Chema Andrés. 20-letni środkowy pomocnik zaledwie kilka miesięcy temu przeniósł się do niemieckiego VfB Stuttgart, ale jego rozwój w Bundeslidze oraz braki w kadrze madrytczyków sprawiły, że temat jego powrotu stał się priorytetem. Cała operacja odzyskania trzech wychowanków – w tym Nico Paza oraz Jacobo Ramóna – ma kosztować hiszpańskiego giganta łącznie 27 milionów euro.
Chema Andrés
VfB Stuttgart→Real Madrid
Sytuacja kontraktowa zawodnika wydaje się być precyzyjnie zaplanowana przez włodarzy z Madrytu. Według informacji The Athletic, Real Madryt posiada klauzulę odkupu, która w nadchodzące lato wynosi 13,5 miliona euro. Co istotne, zwlekanie z transferem może być kosztowne, ponieważ kwota ta ma wzrosnąć do 18 milionów euro w przyszłym roku. Choć niektóre źródła sugerują, że cena za samego Andrésa może oscylować w granicach 10 milionów euro, to ogólny budżet na potrójny powrót wychowanków jest już zarezerwowany. Czy sprowadzenie 20-latka to faktycznie lekarstwo na słabości środka pola, czy jedynie próba ratowania polityki kadrowej klubu?
Obecnie Chema Andrés reprezentuje barwy VfB Stuttgart, gdzie trafił, by zbierać niezbędne doświadczenie na najwyższym europejskim poziomie. Real Madryt upatruje w nim realnego wzmocnienia rotacji, które pozwoli załatać luki w składzie bez konieczności przepłacania za gwiazdy z zewnątrz. Na ten moment transfer pozostaje w sferze zaawansowanych planów, a ostateczna decyzja o aktywacji klauzuli ma zapaść przed otwarciem letniego okna transferowego w 2026 roku.