Chelsea chce się pozbyć napastnika za miliony. Piłkarz podjął decyzję w sprawie transferu

Mikołaj Rydz
Chelsea chce się pozbyć napastnika za miliony. Piłkarz podjął decyzję w sprawie transferu
Źródło: The Hard Tackle

Przyszłość Liama Delapa w Chelsea wydaje się przesądzona, ale kierunek jego przenosin wciąż budzi emocje. Napastnik, który nie spełnił pokładanych w nim nadziei w Londynie, odrzucił możliwość wyjazdu do Serie A, stawiając władze klubu w trudnej sytuacji negocjacyjnej.

Jak poinformował Ben Jacobs, włoskie Como wykazało poważne zainteresowanie sprowadzeniem 23-letniego snajpera. Klub z Półwyspu Apenińskiego szuka wzmocnień przed nadchodzącym sezonem i widział w Angliku idealnego kandydata do linii ataku, zwłaszcza po fiasku rozmów z Moise Keanem z Fiorentiny. Mimo perspektywy gry w Lidze Mistrzów, Delap nie zamierza opuszczać ojczyzny. Piłkarz liczy na oferty z Premier League, co stanowi potężny cios dla planów transferowych włoskiego zespołu.

Problemy na Stamford Bridge i szansa od Evertonu

Pobyt Delapa w Chelsea, po transferze z Ipswich Town za 30 milionów funtów, okazał się pasmem rozczarowań. Przez nękające go problemy zdrowotne i słabą formę, zawodnik uzbierał zaledwie 1907 minut w 47 występach, zdobywając tylko trzy bramki. W hierarchii zespołu przegrywał rywalizację z Joao Pedro, a sytuację pogorszyły letnie transfery Emmanuela Emeghi oraz Danny'ego Welbecka. W tej sytuacji regularna gra na Stamford Bridge wydaje się niemożliwa, co otwiera drzwi dla innych angielskich klubów.

Delap jest zdeterminowany, by udowodnić swoją wartość w najsilniejszej lidze świata. Choć Como kusiło go stabilizacją, napastnik czeka na konkretne ruchy ze strony krajowych marek. W tym kontekście najgłośniej mówi się o Evertonie, który według ostatnich raportów pracuje nad transakcją. Dla klubu z Liverpoolu Delap pozostaje celem numer jeden, a jego niechęć do wyjazdu do Włoch tylko ułatwia zadanie negocjatorom z Goodison Park.

Więcej o klubie: Chelsea →

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!