Tim Henman, były czwarty zawodnik rankingu ATP, uważa za ekscytujący fakt, że Coco Gauff potrafi docierać do wielkich finałów, nie prezentując swojego najlepszego tenisa. Amerykanka przegrała w sobotnim finale Miami Open z Aryną Sabalenką 2:6, 6:4, 3:6. Mimo porażki z liderką rankingu, turniej na Florydzie jest dla 21-latki ogromnym sukcesem, ponieważ był to jej pierwszy finał w 2026 roku.
Henman na antenie Sky Sports przeprowadził głęboką analizę gry Amerykanki, wytykając jej poważne braki techniczne. Ekspert zauważył, że Gauff zajmuje trzecie miejsce na świecie i gra w finałach prestiżowych imprez, dysponując jedynie przeciętnym pierwszym serwisem oraz forhendem, który w każdej chwili może się załamać. Według niego pole do poprawy jest tak duże, że dalszy rozwój zawodniczki może przerażać jej najgroźniejsze rywalki na korcie.
Gauff wyprzedza Igę Świątek w rankingu WTA
Dzięki świetnej postawie w Miami, Gauff w poniedziałek awansuje na trzecie miejsce w rankingu WTA, wyprzedzając Igę Świątek. Amerykanka, która jest aktualną mistrzynią French Open, pokazała niesamowitą odporność psychiczną. W drodze do finału stoczyła mordercze, trzysetowe pojedynki z Elisabettą Cocciaretto, Alycią Parks, Soraną Cirsteą oraz Belindą Bencic. W półfinale oddała natomiast zaledwie dwa gemy Karolinie Muchovej, co potwierdza jej rosnącą formę przed sezonem na mączce.
Występ w Miami Open jest dla Gauff szczególnie istotny, ponieważ zaledwie kilka tygodni wcześniej musiała wycofać się z turnieju w Indian Wells z powodu kontuzji ramienia. Teraz tenisistka przygotowuje się do gry na kortach ziemnych, które statystycznie są jej ulubioną nawierzchnią. W 2025 roku Amerykanka pokonała Sabalenkę w finale French Open, a wcześniej, w 2022 roku, uległa w decydującym meczu w Paryżu Idze Świątek. Od 2021 roku Gauff zawsze dociera tam minimum do ćwierćfinału.
