Bruno Fernandes poprowadził Manchester United do efektownego zwycięstwa 5:2 nad Ipswich Town. Kapitan zespołu z Old Trafford uciszył krytyków, notując hat-tricka oraz asystę w meczu, który miał przywrócić drużynę na właściwe tory.
Po bolesnej porażce z Hull City na inaugurację sezonu, podopieczni Michaela Carricka potrzebowali mocnej odpowiedzi przed własną publicznością. 31-letni Portugalczyk wziął ciężar gry na siebie i został niekwestionowanym bohaterem wieczoru. Jego występ odbił się szerokim echem w mediach społecznościowych, gdzie gratulacje złożył mu Jude Bellingham. Gwiazdor Realu Madryt, który sam błysnął w wygranym meczu z Malagą, zamieścił pod postem Fernandesa wymowną ikonę uścisku dłoni. To krótkie przesłanie szybko stało się hitem wśród kibiców obu klubów.
Według zagranicznych doniesień, Michael Carrick stawia na doświadczenie Portugalczyka, aby ustabilizować formę drużyny po trudnym początku rozgrywek. Hat-trick przeciwko beniaminkowi Premier League jest sygnałem, że pomocnik pozostaje centralną postacią projektu na Old Trafford. Bellingham, doceniając klasę rywala, potwierdził tylko, że wyczyn Fernandesa został zauważony przez największe nazwiska światowego futbolu.
