Brighton negocjuje hitowy transfer, ale 5 milionów euro pensji Joe Gomeza mrozi zapał

Paweł MilińskiPaweł Miliński
23 lutego 2026 00:59

Sytuacja Joe Gomeza w Liverpoolu staje się coraz bardziej klarowna, choć niekoniecznie oznacza to stabilizację dla samego zawodnika. Według doniesień serwisu CaughtOffside, włodarze z Anfield nie traktują już 28-letniego defensora jako postaci niezbędnej w kadrze, lecz widzą w nim cenny atut rynkowy, który można spieniężyć. Kontrakt Anglika wygasa w 2027 roku, jednak zbliżający się koniec sezonu sprawia, że klub jest otwarty na definitywną sprzedaż. Liverpool postawił sprawę jasno: w grę wchodzi jedynie transfer definitywny, co wyklucza jakiekolwiek wypożyczenia, o które wcześniej mogły zabiegać inne zespoły.

Karta transferu

Joe Gomez

LiverpoolBrighton & Hove Albion

Śr. obrońca//€20m
Joe Gomez

Brighton & Hove Albion wyrasta na jednego z głównych zainteresowanych, jednak rozmowy nie należą do łatwych. Jak donoszą media, klub z południa Anglii dystansuje się obecnie od finalizacji rozmów ze względu na wygórowane oczekiwania finansowe piłkarza. Gomez oczekuje pensji przekraczającej 5 milionów euro rocznie, co dla budżetu „Mew” stanowi poważne wyzwanie. Dodatkowym czynnikiem hamującym negocjacje jest historia kontuzji zawodnika. Brighton obawia się inwestowania ogromnych środków w gracza, którego dostępność w trakcie sezonu bywała w przeszłości mocno ograniczona przez urazy.

Mimo tych trudności, Brighton może podjąć kolejną próbę zakontraktowania obrońcy, zwłaszcza że konkurencja nie śpi. Wcześniej zainteresowanie Gomezem wyrażały takie marki jak Bayern Monachium, AC Milan czy West Ham United. Włoski klub był blisko porozumienia, jednak na przeszkodzie stanął brak czasu przed zamknięciem okna transferowego. Obecnie wartość rynkowa Anglika szacowana jest na około 20 milionów euro, a Liverpool oczekuje kwoty zbliżonej do tej wyceny, by dać zielone światło na przeprowadzkę reprezentanta Anglii.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!