Brazylijczycy już okrzyknęli go nowym idolem. 18-latek reaguje na porównania do Pelego i Senny

Jarosław ZającJarosław Zając
24 kwietnia 2026 22:52
Brazylijczycy już okrzyknęli go nowym idolem. 18-latek reaguje na porównania do Pelego i Senny
Źródło: tennis365.com

Joao Fonseca wyrasta na nową gwiazdę światowego tenisa i jednego z głównych faworytów brazylijskich kibiców. 18-letni zawodnik zajmuje obecnie 31. miejsce w rankingu ATP, a jego ostatnie wyniki w turniejach rangi Masters 1000 przyciągnęły uwagę całego sportowego świata. Teraz Brazylijczyk musi zmierzyć się z rosnącą popularnością.

W rozmowie z ESPN Brazil młody tenisista odniósł się do nazywania go idolem narodowym. Fonseca przyznał, że to dla niego wielki zaszczyt, choć sam wskazuje na inne legendy jako swoje wzorce. Wymienił Ayrtona Sennę, Pelego oraz Ronaldinho, podkreślając, że jest tylko młodym człowiekiem, który chce pisać historię swojego kraju. Przyznał, że widok dzieci inspirujących się jego grą motywuje go do dalszego rozwoju, a towarzysząca temu presja jest dla niego przyjemnością.

Historyczny wyczyn w Monte Carlo i wielkie wyzwanie w Madrycie

Ostatnie miesiące to dla Fonseki czas przełomów, mimo trudnego początku sezonu i porażki w Australian Open. W Monte Carlo został pierwszym brazylijskim ćwierćfinalistą turnieju Masters 1000 od 2011 roku i najmłodszym graczem w najlepszej ósemce tej imprezy od ponad dwóch dekad. Choć ostatnio przegrywał, to tylko z zawodnikami z czołowej dziesiątki, takimi jak Jannik Sinner, Carlos Alcaraz, Alexander Zverev czy Ben Shelton, co potwierdza jego przynależność do elity.

Teraz Brazylijczyk koncentruje się na turnieju w Madrycie, gdzie w drugiej rundzie zmierzy się z Marinem Ciliciem. Chorwat awansował po pokonaniu Zizou Bergsa, notując pierwsze od dwóch lat zwycięstwo na mączce nad graczem z top 50. Fonseca podkreśla, że po problemach z rytmem i kontuzjami odzyskał pewność siebie. Chce udowodnić, że jest zawodnikiem bardziej solidnym i doświadczonym niż rok temu, gdy na tym samym etapie wyeliminował go Tommy Paul.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!