Sensacyjna porażka z Magdą Linette w turnieju Miami Open 2026 może być bardzo kosztowna dla Igi Świątek, która w najgorszym scenariuszu już za kilka dni może spaść z trzeciej nawet na szóstą pozycję w światowym rankingu tenisistek! Nie dziwi więc, że sytuację, w jakiej znalazła się polska mistrzyni komentuje praktycznie cała sportowa Polska. Głos w tej narodowej dyskusji zabrał również... Zbigniew Boniek, według którego 24-letniej tenisistce pomogłaby tzw. opcja zerowa.
Zbigniew Boniek radzi Idze Świątek: Zwolnić wszystkich
Iga Świątek od początku tegorocznego sezonu przegrała już 5 z 17 rozegranych spotkań. Na ogół były to porażki z czołowymi zawodniczkami rankingu WTA (Gauff, Bencic, Switolina), ale przydarzyły się też większe wpadki, jak przegrane z Greczynką Marią Sakkari (33. WTA), na której Świątek wzięła potem rewanż w Indian Wells, oraz ta ostatnia podczas zawodów WTA 1000 w Miami na Florydzie z Magdą Linette, 50. zawodniczką światowych list.
To właśnie po porażce z 34-letnią Poznanianką, której fantastyczna postawa we wczorajszym starciu nie jest właściwie doceniana, w mediach społecznościowych wróciła dyskusja o przyszłości Igi Świątek. Pojawiło się mnóstwo porad ze strony kibiców i komentatorów, a najczęściej powtarzany postulat dotyczył oczywiście zwolnienia psycholog Darii Abramowicz. Jeszcze dalej poszedł Zbigniew Boniek, legenda polskiego futbolu i były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej, który podpowiada Idze Świątek zastosowanie tzw. opcji zerowej, czyli... zwolnienie wszystkich dotychczasowych współpracowników.
Wszyscy podpowiadają Idze co ma zrobić, więc i ja powiem co myślę. Zwolnić wszystkich, wziąć nowego trenera, fisio i masażystę. Trochę innego klimatu, więcej uśmiechu i wszystko wróci do normy. Dla mnie potencjał Igi jest ciągle fantastyczny.
— Zbigniew Boniek (@BoniekZibi) March 20, 2026
Rozwiązanie podpowiadane przez Zbigniewa Bońka jest radykalne, ale jest jedną z opcji, które powinny być poważnie rozważane. Gołym okiem przecież widać, że z Igą Świątek w ostatnich miesiącach dzieje się coś złego. Nie chodzi nawet o same wyniki i fakt, że w 2026 roku 24-letnia Polka nie awansowała nawet do półfinału żadnego turnieju cyklu WTA, a przede wszystkim o jej zachowanie na korcie. Raszynianka coraz częściej nie potrafi zapanować nad swoimi emocjami, kiedy pojawia się presja ze strony rywalek i wynik nie układa się po myśli.
Podpowiedzi radyklanych rozwiązań pojawiają się nie bez przyczyny. Porażka już w drugiej rundzie WTA Miami 2026 to pierwsza przegrana Igi Świątek od 11 listopada 2021 roku w premierowym spotkaniu turnieju, czyli tzw. meczu otwarcia! Od tamtej pory Polka wygrała aż 73 takie starcia, często rozpoczynając zmagania dopiero od drugiej rundy z tytułu rozstawienia, ale w nocy z czwartku na piątek czasu warszawskiego ( 19 na 20 marca 2026 roku) seria ta dobiegła końca.
Co więcej, porażka ta może być bardzo kosztowna dla 24-letniej Raszynianki, która do zmagań na Florydzie przystępowała jako trzecia rakieta świata, a dzień po zakończeniu w zmagań tenisistek w Miami może spaść nawet na szóstą pozycję! W czarnym, ale jednak realnym scenariuszu przed Igą Świątek znaleźć się mogą już nie tylko Aryna Sabalenka i Jelena Rybakina, ale również Amerykanki Coco Gauff, Jessica Pegula i Amanda Anisimova.
