Lukas Ambros był jednym z bohaterów Górnika Zabrze w wygranym 3:1 meczu z Rakowem Częstochowa, dzięki któremu 14-krotni mistrzowie Polski awansowali na czwarte miejsce w tabeli i tracą już tylko trzy oczka do lidera PKO BP Ekstraklasy! Rudy Galetii donosi, że 21-letni Czech jest obserwowany przez europejskie kluby i już latem może opuścić Roosevelta 81. Ile w tym prawdy? [Artykuł aktualizowany]
Lukas Ambros odejdzie z Górnika Zabrze już latem 2026 roku?
Czech Lukas Ambros zainteresowanie zagranicznych klubów wzbudzał już w rundzie jesiennej, pomimo braku wielkich liczb (zero goli, cztery asysty), kiedy to był podstawowym zawodnikiem zespołu Michala Gasparika oraz błyszczał w młodzieżowej reprezentacji Czech, której został kapitanem. To zainteresowanie nie ustało również po nowym roku, pomimo opóźnionego powrotu do gry po kontuzji i słabej formy na starcie rundy. Ale prawda jest też taka, że 21-letni Czech, który do Zabrza trafił z Wolfsburga, tak naprawdę nigdy nie zniknął z radarów europejskich klubów, które miały go w swoich bazach i na listach skautingowych.
🚨‼️ EXCL | Lukas Ambros is expected to leave Górnik Zabrze this summer.
— Rudy Galetti (@RudyGaletti) March 15, 2026
Several important European clubs have gathered information and are starting to move early to anticipate the competition before the price of the young Czech talent rises.
More info soon. 🔜 pic.twitter.com/NkFSnY29B7
Na meczach Górnika Zabrze regularnie pojawiają się skauci klubów grających w ligach mocniejszych od PKO BP Ekstraklasy, a rozwój Ambrosa monitoruje też Slavia Praga, z której odszedł do Niemiec, ale od oglądania i zainteresowania zawodnikiem do złożenia oficjalnej oferty czy nawet formalnego zapytania o status i dostępność gracza na rynku transferowym droga daleka. Żadna konkretna oferta za Lukasa Ambrosa póki co się nie pojawiła, ale nie ma wątpliwości, że latem będzie to jedno z najgorętszych nazwisk przy Roosevelta 81. To jednak nie oznacza, że sprzedaż Lukasa Ambrosa już podczas najbliższego okna transferowego jest przesądzona!
Lukas Ambros w grudniu minionego roku przedłużył kontrakt z Górnikiem Zabrze aż do 30 czerwca 2029 roku, a to oznacza, że władze śląskiego klubu są panem sytuacji i nie będą musiały przyjmować pierwszej lepszej oferty za utalentowanego zawodnika. Zwłaszcza, jeśli do skutku dojdzie wyczekiwana prywatyzacja, a wszystko na to wskazuje, bo ta powinna w stosunkowo krótkim czasie doprowadzić do poprawy sytuacji finansowej. Kształt kadry i jej szerokość w sezonie 2026/2027, oraz zatrzymanie liderów drużyny, będą zależne również od tego, czy "Trójkolorowi" wywalczą sobie awans do eliminacji europejskich pucharów, co oznaczałoby dodatkowy zastrzyk gotówki i zmieniłoby optykę samych zawodników.
Warto również nadmienić, że Lukas Ambros, który w meczu z Rakowem Częstochowa w końcu wpisał się na listę strzelców, nie będzie w zasięgu każdego z klubów, które dzisiaj z uwagą śledzą jego występy. 21-letni Czech jest obecnie wyceniany przez portal TransferMarkt na 2 miliony euro, ale jest w zasadzie przesądzone, że Górnik Zabrze rozpoczynałby rozmowy o ewentualnej sprzedaży tego gracza, jeśli pojawiłaby się oferta co najmniej dwukrotnie wyższa, czyli rzędu 4-5 miliona w europejskiej walucie.
Reasumując, na obecnym etapie sezonu kibice Górnika Zabrze powinni spać spokojnie i czerpać radość z gry Lukasa Ambrosa w barwach swojego ukochanego klubu, a nie przeżywać potencjalną sprzedaż jednego z liderów "Trójkolorowych", bo ta choć może się wydarzyć, to jest zdarzeniem przyszłym i dalece niepewnym. Tak więc spokojnie.
