W sobotni wieczór, po zwycięstwie Barcelony 5:2 nad Realem Betis, opublikowano statystyki Ricarda de Burgosa Bengoetxei z meczów dwóch największych hiszpańskich klubów. Bilans czerwonych kartek w spotkaniach z udziałem Barcelony i Realu Madryt wyraźnie się różni.
Zespół Hansiego Flicka pojechał do Sewilli jako lider LaLigi i wygrał, podtrzymując bezbłędny początek nowego sezonu. Mecz przyniósł jednak kontrowersje. Pod koniec pierwszej połowy VAR nie uznał efektownego gola wyrównującego Betisu, a później Facundo Bernal zobaczył bezpośrednią czerwoną kartkę za niepotrzebne uderzenie głową w kierunku Lamine’a Yamala.
Różnica w liczbie czerwonych kartek
Statystyk Fran Martínez zestawił decyzje arbitra z całej dotychczasowej kariery w LaLidze. W meczach Barcelony Bengoetxea wyrzucił z boiska jednego jej zawodnika, a czerwone kartki obejrzało aż 11 piłkarzy drużyn przeciwnych. Jedynym graczem Barcelony, który został przez niego ukarany w ten sposób, był Clément Lenglet w 2021 roku.
W spotkaniach Realu Madryt bilans jest odwrotny: pięć czerwonych kartek otrzymali piłkarze tego klubu, a dwie zawodnicy rywali. Martínez ujął tę różnicę w swoim wpisie: „W przypadku Realu Madryt: pięć czerwonych kartek dla jego piłkarzy i dwie dla rywali”.
Bengoetxea odpowiadał za decyzje podjęte w starciu Barcelony z Betisem, w tym za nieuznanie wyrównującego trafienia Betisu po analizie VAR i wykluczenie Bernala. Zgodnie z obowiązującymi w Hiszpanii przepisami ma prawo bronić swoich rozstrzygnięć. Statystyki przedstawione po meczu pokazują natomiast różnicę w liczbie czerwonych kartek w spotkaniach Barcelony i Realu.
