Luis Enrique nie powołał Bradleya Barcoli oraz Ibrahima Mbaye na niedzielne spotkanie Ligue 1 przeciwko Rennes. Decyzja budzi ogromne emocje, ponieważ obaj zawodnicy są łączeni z odejściem z klubu jeszcze w tym oknie transferowym. Choć obaj piłkarze normalnie trenowali z zespołem w sobotę, ostatecznie nie wsiedli do samolotu lecącego do Bretanii.
Według zagranicznych doniesień serwisu Onze Mondial, absencja tej dwójki jest jasnym sygnałem dotyczącym ich przyszłości. Barcola i Mbaye nie zagrali również w ostatnim meczu o Trofeum Mistrzów przeciwko RC Lens. Szczególnie gorąco robi się wokół 23-letniego reprezentanta Francji, który jest priorytetem transferowym Liverpoolu. Rozmowy z PSG mają jednak postępować powoli, co trzyma kibiców The Reds w niepewności do ostatnich dni sierpnia.
Sam mecz z Rennes odbędzie się w nietypowych okolicznościach, ponieważ PSG musiało zrezygnować z roli gospodarza. Murawa na Parc des Princes została zaatakowana przez infekcję grzybiczą, co zmusiło władze do przeniesienia rywalizacji na Roazhon Park. Nie wiadomo jeszcze, czy w ramach rekompensaty paryżanie będą mogli gościć rywali u siebie w rundzie rewanżowej, czy też Ligue 1 utrzyma pierwotny kalendarz rozgrywek.
Sytuacja Barcoli i Mbaye staje się coraz trudniejsza, co potwierdzają wydarzenia z ostatnich dni. PSG mierzyło się ostatnio z Lens w starciu o krajowy superpuchar, a brak obu graczy w kadrze na tamto spotkanie był pierwszym poważnym sygnałem, że ich czas w stolicy Francji dobiega końca w obliczu negocjacji z Liverpoolem.
