Barcelona wyrasta na jednego z głównych graczy nadchodzącego okienka transferowego, planując sprzedaż Ferrana Torresa. Jak donoszą media, kataloński klub oczekuje za swojego napastnika co najmniej 65 milionów euro. Decyzja o rozstaniu z reprezentantem Hiszpanii ma pomóc w uzdrowieniu trudnej sytuacji finansowej giganta z LaLiga.
Ferran Torres ma za sobą solidny czas, w którym brał udział przy 22 bramkach we wszystkich rozgrywkach. Hansi Flick ceni go za umiejętność gry na wielu pozycjach w ataku, jednak hierarchia w zespole jest nieubłagana. Lamine Yamal, Robert Lewandowski oraz Raphinha zabetonowali miejsca w wyjściowym składzie, przez co Torres nie potrafi na stałe wywalczyć roli podstawowego zawodnika. Barcelona stoi przed ostatnią szansą na duży zarobek, ponieważ piłkarz wchodzi w ostatni rok kontraktu.
Unai Emery chce ściągnąć rodaka do Premier League
Głównym faworytem do pozyskania Hiszpana jest Aston Villa, gdzie na transfer mocno naciska trener Unai Emery. Klub z Birmingham przygotowywał ofertę rzędu 50 milionów euro, ale musi ją zweryfikować wobec żądań Barcelony sięgających 65 milionów. Choć Torres był łączony z Manchesterem United, to właśnie projekt w Birmingham wydaje się najbardziej konkretny. Aston Villa walczy o Ligę Mistrzów, co ma być kluczowym argumentem sportowym w negocjacjach z otoczeniem zawodnika.
Sytuacja kontraktowa Torresa sprawia, że na rynku może pojawić się więcej chętnych z czołówki Premier League. Barcelona liczy na licytację, która pozwoli uzyskać pełną kwotę, choć Aston Villa ma nadzieję na wynegocjowanie niższej ceny. Ostateczne rozstrzygnięcia zapadną latem, gdy kluby oficjalnie usiądą do rozmów nad przyszłością wszechstronnego atakującego, który wciąż cieszy się dużym uznaniem na rynku transferowym w Anglii i Hiszpanii.
