Barcelona ma problem. Szwedzki talent chce odejść, Monaco wyłożyło miliony

Jarosław ZającJarosław Zając
18 kwietnia 2026 14:18

Sytuacja Roony’ego Bardghjiego w Barcelonie nabiera nieoczekiwanego tempa. Według informacji przekazanych przez dziennik Sport, szwedzki skrzydłowy znalazł się na celowniku AS Monaco, które wykazuje najpoważniejsze zainteresowanie sprowadzeniem młodego gracza. Choć 20-latek dołączył do katalońskiego giganta w lipcu 2025 roku i związał się umową obowiązującą aż do czerwca 2029 roku, jego pozycja w zespole nie jest tak silna, jak pierwotnie zakładano. Obecnie klub z Księstwa nie jest osamotniony w walce o podpis utalentowanego zawodnika, ponieważ o Szweda dopytują również FC Porto oraz niemiecki VfB Stuttgart.

Karta transferu

Roony Bardghji

FC BarcelonaMonaco

P. skrzydłowy//€15.00m
Roony Bardghji

Bieżący sezon w wykonaniu Bardghjiego w La Liga nie rzuca na kolana, co może być jednym z powodów, dla których Barcelona rozważa dopuszczenie do negocjacji. W 16 rozegranych spotkaniach ligowych Szwed zdołał zdobyć tylko jedną bramkę i zanotować jedną asystę. Mimo statusu wielkiego talentu i trzech występów w dorosłej reprezentacji Szwecji, piłkarz ma trudności z wywalczeniem stałego miejsca w wyjściowym składzie. Wartość rynkowa zawodnika oscyluje w granicach 15 milionów euro, co przy obecnych realiach rynkowych czyni go niezwykle atrakcyjnym celem dla klubów szukających wzmocnień na skrzydłach.

Choć Monaco wydaje się być najbardziej zdeterminowane, media donoszą, że sytuację monitoruje również Liverpool. Angielski klub od dłuższego czasu obserwuje rozwój Szweda, jednak to oferty z Francji, Portugalii i Niemiec są na ten moment najbardziej konkretne. Barcelona stoi przed trudnym dylematem, czy dać młodemu graczowi kolejną szansę na adaptację, czy też odzyskać zainwestowane środki i przeznaczyć je na inne cele transferowe. Na ten moment negocjacje mają charakter wstępnych zapytań, a ostateczna decyzja o ewentualnej sprzedaży zapadnie prawdopodobnie po zakończeniu obecnych rozgrywek.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!