Barcelona wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Juana Riquelme Angulo, 18-letniego napastnika Independiente del Valle. Jak donoszą media, kataloński klub musi jednak zmierzyć się z potężną konkurencją z Anglii oraz Portugalii.
Juan Riquelme Angulo budzi ogromne emocje w Europie ze względu na swoje warunki fizyczne. Napastnik mierzy 193 centymetry wzrostu, co przy jego szybkości i technice sprawiło, że eksperci zaczęli porównywać go do Erlinga Haalanda. Młody Ekwadorczyk rozegrał dotychczas 10 meczów w seniorskiej piłce, spędzając na boisku zaledwie 165 minut. W tym krótkim czasie zdołał już dwukrotnie wpisać się na listę strzelców, co pokazuje jego instynkt pod bramką rywala. Dobra forma zaowocowała powołaniem do dorosłej reprezentacji Ekwadoru przez Sebastiana Beccacece.
Manchester United i portugalskie potęgi wchodzą do gry
Barcelona nie jest osamotniona w staraniach o ten talent z Ameryki Łacińskiej. Sytuację zawodnika uważnie monitoruje Manchester United, który szuka wzmocnień w linii ataku. Do walki włączyły się także czołowe kluby z Portugalii: Sporting CP, Benfica oraz Porto. Dla katalońskiego klubu to kolejna próba pozyskania młodego gracza po tym, jak Deco sprowadził zimą takich zawodników jak Patricio Pacifico, Juwensley Onstein czy Hamza Abdelkarim. Ten ostatni, sprowadzony z Egiptu, ma podobny profil fizyczny do Angulo i może zostać wykupiony za kwotę sięgającą 5 mln euro.
Dyrektor sportowy Deco szuka rozwiązań, które pozwolą Barcelonie wyprzedzić konkurencję, choć negocjacje z innymi klubami bywają trudne. Przykładem jest Jesse Bisiwu z Club Brugge, którego Belgowie nie chcą puścić mimo starań Blaugrany. W przypadku Angulo kluczowa może okazać się renoma akademii Independiente del Valle, która regularnie promuje talenty do najlepszych lig świata. Obecnie 18-latek ma na koncie sześć występów i jednego gola w kadrze Ekwadoru do lat 17, ale jego rozwój w seniorskiej piłce nabiera tempa z każdym tygodniem.
