Real Madryt wyrasta na zdesperowanego łowcę punktów w wyścigu o mistrzostwo Hiszpanii, które powoli wymyka się z rąk piłkarzy ze stolicy. Alvaro Arbeloa ogłosił, że w piątkowym starciu z Gironą na Santiago Bernabeu kibice zobaczą odmienioną jedenastkę. Do wyjściowego składu wracają Eder Militao oraz Jude Bellingham.
Sytuacja kadrowa Realu Madryt uległa znacznej poprawie, co daje trenerowi większe pole manewru w defensywie i środku pola. Ferland Mendy wznowił treningi po serii urazów i ma szansę pojawić się na boisku w trakcie spotkania. Na liście nieobecnych pozostają jedynie kontuzjowani Thibaut Courtois oraz Rodrygo. Dodatkowo Arbeloa nie będzie mógł skorzystać z zawieszonego Franco Mastantuono, co wymusza korekty w kadrze meczowej na ten tydzień.
Militao fundamentem nowej obrony
Arbeloa nie szczędzi pochwał pod adresem brazylijskiego obrońcy, nazywając go potencjalnie najlepszym stoperem świata. Szkoleniowiec podkreśla, że Militao dominuje fizycznie, świetnie radzi sobie w pojedynkach jeden na jeden i doskonale dystrybuuje piłkę. Jego obecność ma kluczowe znaczenie dla mentalności całego zespołu. W bramce ponownie stanie Andriy Lunin, a linię obrony obok Militao stworzą Dani Carvajal, Dean Huijsen oraz Fran Garcia, który zastąpi słabo spisującego się ostatnio Alvaro Carrerasa.
W ustawieniu 4-3-1-2 Jude Bellingham zajmie miejsce w środku pola obok Eduardo Camavingi i Federico Valverde. Rolę ofensywnego łącznika otrzyma Arda Guler, który ma wspierać duet napastników. Za zdobywanie bramek odpowiedzialni będą Kylian Mbappe oraz Vinicius Junior. Real Madryt musi wygrać to spotkanie, aby zachować realne szanse na dogonienie czołówki LaLiga i uniknąć całkowitego rozczarowania w obecnych rozgrywkach ligowych.
