Francesco Pio Esposito wyrasta na jednego z głównych bohaterów letniego okna transferowego, ale fani Interu Mediolan mogą odetchnąć z ulgą. Jak donoszą media, 21-letni napastnik jest o krok od podpisania nowej umowy z klubem. Choć potęgi z Premier League intensywnie zabiegały o jego podpis, Włoch zdecydował się kontynuować karierę w barwach Nerazzurrich, co ucina wszelkie spekulacje o jego rychłej przeprowadzce na Wyspy Brytyjskie.
Zainteresowanie zawodnikiem ze strony Arsenalu i Manchesteru United było w pełni uzasadnione. Mikel Arteta szukał dodatkowej siły ognia, zwłaszcza przy niepewnej przyszłości Gabriela Jesusa, natomiast Czerwone Diabły potrzebowały wsparcia dla Benjamina Sesko. Francesco Pio Esposito zaimponował skautom swoimi liczbami. W 50 występach dla Interu Mediolan zdobył 11 bramek i zanotował 6 asyst, spędzając na boisku łącznie mniej niż 3000 minut. Tak wysoka efektywność sprawiła, że stał się priorytetem dla gigantów.
Długoletnia lojalność i koniec marzeń Premier League
Obecnie napastnik formalizuje warunki nowego kontraktu, który ma obowiązywać aż do 30 czerwca 2031 roku. To jasny sygnał, że Inter Mediolan wiąże z nim długofalowe plany, a sam piłkarz czuje się doskonale w zespole. Po udanym wypożyczeniu do Spezii Calcio i świetnych występach w Klubowych Mistrzostwach Świata, jego wartość rynkowa gwałtownie wzrosła. Manchester United, mimo problemów Joshuy Zirkzee pod wodzą Michaela Carricka, musi teraz szukać wzmocnień gdzie indziej.
Decyzja o przedłużeniu współpracy oznacza, że transfer do Premier League nie dojdzie do skutku w najbliższym czasie. Esposito, który jest już reprezentantem Włoch, wybrał stabilizację w klubie, w którym dorastał. Arsenal i Manchester United muszą pogodzić się z porażką, ponieważ ustne porozumienie między stronami zostało już osiągnięte. Inter Mediolan skutecznie zabezpieczył swój największy talent przed zakusami najbogatszych klubów świata, budując kadrę wokół zawodnika, który stał się objawieniem ostatniego sezonu.
