Real Madryt żyje skandalem, który wybuchł po bójce Aureliena Tchouameniego z Fede Valverde. Alvaro Arbeloa zamiast na samym incydencie, skupił się na odnalezieniu osoby, która wyniosła poufne informacje do prasy. Jak donoszą media, trener jest wściekły z powodu nielojalności wewnątrz zespołu.
Sytuacja w ośrodku treningowym Realu Madryt stała się napięta natychmiast po tym, jak szczegóły starcia zawodników stały się publiczne. Arbeloa przyznał, że obaj piłkarze zostali już ukarani przez klub i przeprosili za swoje zachowanie. Szkoleniowiec nie ukrywa jednak smutku z powodu zdrady, jakiej dopuścił się informator. Według doniesień ED, głównym podejrzanym o pełnienie roli „kreta” jest Dani Ceballos, który miał rozmawiać o zajściu ze swoimi znajomymi.
Koniec kariery Ceballosa w Madrycie
Relacje między Arbeloą a Ceballosem praktycznie nie istnieją, co widać po kadrze meczowej Królewskich. 29-letni pomocnik nie pojawił się na boisku od lutego i jest regularnie pomijany przy ustalaniu składu. Choć trener oficjalnie zaprzecza konfliktom z zawodnikami, liczne raporty wskazują na całkowite zerwanie więzi z pomocnikiem. Klub nie jest zadowolony z jego postawy, a sam zawodnik ma dość braku szans na grę w pierwszym zespole.
Wszystko wskazuje na to, że Dani Ceballos opuści Real Madryt podczas nadchodzącego okna transferowego. Mimo kontraktu obowiązującego do 2027 roku, obie strony dążą do rozstania. Piłkarz był blisko przejścia do Olympique Marsylia już w sierpniu zeszłego roku, ale w ostatniej chwili wycofał się z transakcji. Obecnie zainteresowanie pomocnikiem wykazuje Ajax, co może być dla niego szansą na odbudowanie kariery po fatalnym okresie w stolicy Hiszpanii.
