Canal+ obecnie nie sprzedaje abonentom pakietu Eleven Sports – informuje SAT Kurier. Dla milionów kibiców to sygnał, że od 1 listopada mogą stracić dostęp do najważniejszych rozgrywek piłkarskich i nie tylko.
Koniec umowy tuż za rogiem
Obecna umowa między Canal+ a Eleven Sports wygasa 31 października 2025 roku. Choć abonenci mogą jeszcze przedłużać istniejące pakiety, operator jasno komunikuje: od 1 listopada kanały Eleven Sports mogą zniknąć z oferty. Powodem jest brak pewności co do dalszego porozumienia między Canal+ a Telewizją Polsat, która jest właścicielem stacji Eleven Sports.
Obie strony prowadzą negocjacje dotyczące sublicencji oraz dystrybucji kanałów i praw sportowych, ale jak na razie rozmowy nie przynoszą przełomu. Nie od dzisiaj wiadomo, że w ostatnim czasie stosunki pomiędzy stronami mocno się pogorszyły, czego skutki można oglądać w ofercie jednych i drugich.
Oferta zrobi się uboga jak nigdy?
Lista transmisji, które mogą zniknąć z oferty Canal+, robi wrażenie. Abonenci mogą stracić dostęp do połowy meczów LaLiga, wszystkich spotkań Bundesligi, Serie A i Ligue 1. Do tego dochodzą wyścigi Formuły 1, turnieje tenisowe WTA czy mecze innych dyscyplin sportowych. To katalog, który dla wielu fanów sportu stanowi główny powód wykupienia abonamentu. Oczywiście, Canal+ to nadal wszystkie mecze Ligi Mistrzów czy spotkania PKO BP Ekstraklasy. Tyle że o ile ta pierwsza dostępna jest tylko tu, mecze najwyższej klasy rozgrywkowej oglądać można również w Polsat Box Go, wykupując odpowiedni pakiet sportowych kanałów.
Nie trzeba być analitykiem rynku mediów, by przewidzieć, że część abonentów po prostu zmieni operatora. Polsat Box, który ma w ofercie kanały Eleven Sports jako część własnej grupy kapitałowej, stanie się naturalnym celem migracji dla wielu kibiców. Dla Canal+ to nie tylko utrata przychodów z abonamentów, ale także poważne uderzenie w wizerunek operatora oferującego kompleksową rozrywkę sportową.
Dwie strony medalu
Choć Eleven Sports pozostanie dostępny u innych operatorów, utrata tak dużego dystrybutora jak Canal+ to poważny cios. Mniejszy zasięg oznacza spadek oglądalności, a to przekłada się bezpośrednio na przychody z reklam. Stacja będzie musiała przenieść emisję swoich kanałów na satelitę Cyfrowego Polsatu, co wiąże się z dodatkowymi kosztami i logistycznymi wyzwaniami.
Choć Eleven Sports pozostanie dostępny u innych operatorów, utrata tak dużego dystrybutora jak Canal+ to poważny cios. Mniejszy zasięg oznacza spadek oglądalności, a to przekłada się bezpośrednio na przychody z reklam. Stacja będzie musiała przenieść emisję swoich kanałów na satelitę Cyfrowego Polsatu, co wiąże się z dodatkowymi kosztami i logistycznymi wyzwaniami.
Co więcej, istnieje ryzyko utraty części sublicencji i praw do transmisji. Jeśli zasięg kanałów spadnie, licencjodawcy mogą zacząć kwestionować wartość umów, a to może zagrozić prawom do PGE Ekstraligi czy LaLiga EA Sports.
Przewidywania i komentarze ekspertów
Trudno oprzeć się wrażeniu, że obie strony grają w bardzo niebezpieczną grę. Canal+ pokazuje siłę, wstrzymując sprzedaż pakietów i dając sygnał, że nie zgodzi się na niekorzystne warunki finansowe. To zrozumiałe z perspektywy biznesowej – operator musi dbać o rentowność swojej oferty, zwłaszcza w czasach rosnącej konkurencji ze strony platform streamingowych.
Z drugiej strony – jak komentują eksperci – Polsat i Eleven Sports mają w swoim portfelu atrakcyjne prawa sportowe, które są kluczowe dla każdego operatora chcącego oferować premium content. Bundesliga, LaLiga czy Formuła 1 to marki, które przyciągają widzów i generują wysokie wpływy z abonamentów.
Eleven Sports ryzykuje spadkiem oglądalności i przychodów reklamowych, ale ma w ręku atut w postaci powiązań z grupą Polsat. Może też zyskać na krótką metę, jeśli widzowie Canal+ masowo przeniosą się do Polsat Box, choć trudno mówić tu o czystym zysku – to raczej przerzucanie problemów w ramach tego samego ekosystemu medialnego.
