Sytuacja w północnym Londynie staje się dramatyczna, a sportowy kryzys Tottenhamu może doprowadzić do całkowitego demontażu kadry. Jak donosi The Athletic, Mohammed Kudus jest jednym z piętnastu kluczowych zawodników pierwszej drużyny, których odejście jest niemal przesądzone w przypadku spadku klubu z Premier League. Choć Ghańczyk dołączył do zespołu zaledwie w lipcu 2025 roku, fatalna kondycja sportowa drużyny sprawia, że jego sześcioletni kontrakt, obowiązujący teoretycznie do czerwca 2031 roku, może stać się jedynie bezwartościowym dokumentem. Dla zawodnika o takiej charakterystyce gra na zapleczu elity nie wchodzi w grę, a klub będzie zmuszony szukać oszczędności i funduszy na odbudowę.
Mohammed Kudus
Tottenham Hotspur→?
Mimo że obecny sezon jest dla Tottenhamu pasmem rozczarowań, Kudus indywidualnie wciąż potrafi błysnąć na ligowych boiskach. W 19 występach w Premier League zanotował dwa trafienia i dołożył do tego sześć asyst, co przy ogólnej mizerii zespołu jest wynikiem godnym odnotowania. 25-letni skrzydłowy, który w barwach narodowych Ghany rozegrał już 46 spotkań i zdobył 13 bramek, udowodnił, że potrafi brać ciężar gry na swoje barki. Jego dynamika, drybling i umiejętność kreowania sytuacji sprawiają, że kwota 55 milionów euro, na jaką jest obecnie wyceniany, wydaje się być dla rynkowych rywali niezwykle atrakcyjną okazją.
Na wieści o możliwej dostępności Kudusa błyskawicznie zareagowały najsilniejsze marki w Anglii. Według doniesień medialnych, sytuację bacznie monitorują Chelsea, Newcastle United, Manchester United oraz Liverpool. Każdy z tych klubów szuka wzmocnień na skrzydłach, a Kudus ze swoim doświadczeniem w Premier League i relatywnie młodym wiekiem idealnie wpisuje się w ich strategie transferowe. Walka o podpis reprezentanta Ghany zapowiada się pasjonująco, zwłaszcza że Tottenham, przyciśnięty do muru widmem degradacji, nie będzie miał silnej pozycji negocjacyjnej. Jeśli ekipa z Londynu nie zdoła uratować ligowego bytu, letnie okienko transferowe może stać się sceną jednego z najbardziej spektakularnych transferów wewnątrz ligi.
Warto podkreślić, że ewentualna sprzedaż Kudusa byłaby dla Tottenhamu bolesnym przyznaniem się do porażki projektu budowanego zaledwie kilka miesięcy temu. Sprowadzenie go latem 2025 roku miało być sygnałem do ataku na czołówkę, tymczasem rzeczywistość okazała się brutalna. Teraz zamiast walki o trofea, kibice muszą przygotować się na masowe odejścia, gdzie nazwisko Ghańczyka otwiera listę najbardziej pożądanych graczy. Dla samego zawodnika przeprowadzka do jednego z zainteresowanych gigantów byłaby szansą na regularną grę w europejskich pucharach i ucieczkę z klubu, który znalazł się w największym kryzysie od lat.