40 milionów euro to za mało? Palmeiras stawia twarde warunki w sprawie Allana

Paweł MilińskiPaweł Miliński
22 lutego 2026 07:39

Włoskie media oraz brazylijskie serwisy w tym ESPN donoszą o niezwykle twardych negocjacjach na linii Neapol – São Paulo. Napoli obrało sobie za cel 21-letniego Allana Andrade Eliasa, oferując za ofensywnego pomocnika kwoty, które zawróciłyby w głowie niejednemu prezesowi. Pierwsza propozycja opiewała na 30 milionów euro, jednak po jej odrzuceniu Włosi wrócili z ulepszoną ofertą. Druga próba zakładała wypłatę 35 milionów euro podstawy oraz dodatkowe 5 milionów euro w formie bonusów, co łącznie daje imponującą sumę 40 milionów euro. Mimo tak potężnych pieniędzy na stole, Palmeiras pozostaje nieugięte i konsekwentnie mówi „nie”.

Karta transferu

Allan

PalmeirasNapoli

Of. pomocnik//40.0M
Allan

Opór brazylijskiego klubu nie wynika jedynie z chęci podbicia ceny, ale z jasnej strategii sportowej. Prezydent Palmeiras, Leila Pereira, wraz z zarządem klubu, nie wykazuje najmniejszego zainteresowania sprzedażą swojej perełki w obecnym oknie transferowym. Kluczową rolę w tej decyzji odgrywa sytuacja z poprzedniego sezonu, kiedy to po awansie do finału CONMEBOL Libertadores, sztab szkoleniowy wyraźnie poprosił władze o utrzymanie kadry i rezygnację z negocjowania transferu Allana. Klub zamierza zatrzymać zawodnika na cały sezon 2026, co stawia pod znakiem zapytania plany nie tylko Napoli, ale i innych gigantów, takich jak Liverpool czy Newcastle United.

Sam zawodnik również wydaje się podzielać wizję swojego obecnego pracodawcy. Choć perspektywa gry w Serie A czy Premier League jest kusząca, Allan zdecydował, że najlepszym krokiem dla jego dalszego rozwoju będzie kontynuowanie kariery w Brazylii. Napoli monitorowało sytuację piłkarza przez całą zimę, licząc na przełom, jednak determinacja Palmeiras oraz prośby trenera Abla Ferreiry okazały się decydujące. Obecnie Allan pozostaje zawodnikiem Palmeiras, a kluby zainteresowane jego pozyskaniem muszą przygotować się na jeszcze trudniejsze rozmowy w przyszłości.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!