32 miliony euro na liście płac? Djed Spence może opuścić Tottenham w obliczu katastrofy

Jarosław ZającJarosław Zając
20 lutego 2026 15:27

Sytuacja w północnym Londynie staje się coraz bardziej napięta, a doniesienia medialne sugerują prawdziwe trzęsienie ziemi w kadrze Tottenhamu Hotspur. Jak informuje The Athletic, Djed Spence jest jednym z piętnastu kluczowych zawodników pierwszej drużyny, których odejście jest niemal przesądzone lub bardzo prawdopodobne, jeśli klub nie zdoła utrzymać się w najwyższej klasie rozgrywkowej. Wizja spadku z Premier League wymusza na władzach klubu drastyczne cięcia i przewietrzenie szatni, a 25-letni boczny obrońca stał się jedną z twarzy tej potencjalnej rewolucji.

Karta transferu

Djed Spence

Tottenham Hotspur?

L. obrońca//€32.00m
Djed Spence

Spence, który dołączył do ekipy „Kogutów” w lipcu 2022 roku, miał być inwestycją na lata, co potwierdza kontrakt obowiązujący aż do 2029 roku. Mimo statusu reprezentanta Anglii i trzech występów w narodowych barwach, obecny sezon w jego wykonaniu nie rzuca na kolana. W 21 rozegranych spotkaniach Premier League zawodnik nie zdołał wpisać się na listę strzelców ani zanotować asysty, co przy jego wycenie rynkowej oscylującej wokół 32 milionów euro, budzi spore dyskusje wśród ekspertów i kibiców. Brak konkretnych liczb w ofensywie przy jednoczesnym wysokim kontrakcie sprawia, że w przypadku degradacji, jego dalszy pobyt w Londynie stanie się ekonomicznie nieuzasadniony.

Choć na ten moment nie wskazano konkretnych klubów, które mogłyby wyłożyć 32 miliony euro za definitywny transfer Anglika, jego wiek i doświadczenie na poziomie reprezentacyjnym z pewnością przyciągną uwagę rynkowych graczy. Tottenham stoi przed ogromnym wyzwaniem logistycznym i finansowym, ponieważ masowy exodus gwiazd, o którym donoszą media, może całkowicie zmienić oblicze drużyny na nadchodzące lata. Los Spence'a wydaje się być nierozerwalnie związany z ligową tabelą, a najbliższe tygodnie zdecydują, czy ten utalentowany obrońca będzie musiał szukać nowego pracodawcy, by ratować swoją karierę i miejsce w kadrze narodowej.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!