Władze FC Barcelony wyceniły Marca Casadó na kwotę między 30 a 40 milionów euro, co otwiera drogę do potencjalnego transferu jeszcze w tym oknie. Jak wynika z najnowszych doniesień, kataloński klub odrzucił już propozycję opiewającą na 30 milionów euro, którą złożyło saudyjskie Al-Hilal. Mimo finansowej potęgi Bliskiego Wschodu, 22-letni defensywny pomocnik wciąż budzi ogromne zainteresowanie na Starym Kontynencie, a jednym z najpoważniejszych kandydatów do jego pozyskania stało się Deportivo La Coruña.
Marc Casadó
FC Barcelona→Deportivo La Coruña
Sytuacja zawodnika, którego interesy reprezentuje Jorge Mendes, przyciągnęła uwagę wielu uznanych marek. Oprócz ekipy z Galicji, na liście zainteresowanych znajdują się Nottingham Forest, Benfica Lizbona oraz AC Milan. O sprawie zrobiło się głośno za sprawą tamtejszych mediów, które wskazują, że rozwój pomocnika w ostatnim czasie uległ zahamowaniu, co skłania obie strony do rozważenia definitywnego rozstania. Casadó, który dołączył do Barcelony w 2016 roku i przeszedł przez wszystkie szczeble szkolenia w La Masii, pełnił w przeszłości rolę kapitana w zespołach młodzieżowych, jednak obecnie szuka miejsca, gdzie mógłby liczyć na regularne występy.
W wyścigu o podpis Hiszpana uczestniczą także Brighton, Manchester United, Aston Villa oraz Atlético Madryt, co zwiastuje zaciętą walkę w ostatnich dniach okna transferowego. Choć wartość rynkowa piłkarza oscyluje w granicach 35 milionów euro, Barcelona wydaje się zdeterminowana, by uzyskać kwotę zbliżoną do górnej granicy swoich oczekiwań. Ostatecznym kierunkiem dla wychowanka Dumy Katalonii może okazać się powrót do regularnej gry w La Liga w barwach Deportivo La Coruña, o ile klub ten zdoła sprostać wymaganiom finansowym postawionym przez Joana Laportę.