Saga transferowa z udziałem Daniego Ceballosa wchodzi w nową, decydującą fazę. Jak donosi serwis Defensa Central, włodarze Realu Madryt stracili cierpliwość do 29-letniego pomocnika po jego ostatnim, bardzo słabym występie. Klub z Santiago Bernabéu nie zamierza już dłużej blokować odejścia zawodnika i wycenił go na zaledwie 10 milionów euro. Taka kwota, biorąc pod uwagę doświadczenie i wciąż spore umiejętności techniczne Hiszpana, sprawia, że na rynku transferowym ustawiła się już kolejka chętnych, a zarząd Królewskich jest gotowy zaakceptować pierwszą satysfakcjonującą ofertę.
Dani Ceballos
Real Madrid→Olympique Marseille
Głównym faworytem do pozyskania Ceballosa pozostaje Olympique Marsylia, choć historia ich wzajemnych relacji jest skomplikowana. Jak informuje dziennik Marca, zawodnik wykonał osobiście telefon do trenera Roberto De Zerbiego, aby przeprosić za wcześniejszą odmowę transferu na Stade Vélodrome. W tamtym czasie kluczową rolę w pozostaniu pomocnika w Madrycie odegrał Xabi Alonso, który miał przekonać go do walki o miejsce w składzie Królewskich. Dziś jednak sytuacja uległa diametralnej zmianie, a prezydent Marsylii, Pablo Longoria, potwierdził, że klub nie żywi urazy i wciąż jest zainteresowany sprowadzeniem piłkarza do Ligue 1.
Mimo że Marsylia wydaje się być najbardziej zdeterminowana, walka o podpis Ceballosa może rozstrzygnąć się między kilkoma europejskimi markami. Oprócz ekipy z południa Francji, sytuację monitorują również Real Betis, Aston Villa oraz tureckie Fenerbahçe. Każdy z tych klubów widzi w wycenionym na 10 milionów euro pomocniku szansę na budżetowe wzmocnienie środka pola. Obecnie piłkarz znajduje się na rozdrożu, a Real Madryt czeka na oficjalne propozycje, które pozwolą definitywnie domknąć ten etap w historii klubu.