Real Betis wyrasta na niespodziewanego faworyta w wyścigu o podpis Mathysa Tela, 21-letniego napastnika Tottenhamu. Jak donosi El Correo, hiszpański klub jest gotowy przetestować determinację londyńczyków i złożyć oficjalną ofertę wypożyczenia. Choć Francuz regularnie występował w przedsezonowych sparingach u Roberto De Zerbiego, jego przyszłość w północnym Londynie stoi pod dużym znakiem zapytania.
Sytuacja Tela w Tottenhamie jest skomplikowana, ponieważ zawodnik ma być niezadowolony ze swojej obecnej pozycji w zespole. Mimo że klub wykupił go na stałe zeszłego lata za 30 milionów funtów, jego występy w poprzednim sezonie uznano za rozczarowujące. Teraz, gdy do zdrowia wracają kluczowi gracze, tacy jak Dejan Kulusevski i Mohammed Kudus, szanse Tela na regularną grę drastycznie spadają, co zmusza go do rozważenia dostępnych opcji.
Plan Realu Betis na transferowy hit
Andaluzyjczycy chcą zastosować sprawdzony model negocjacyjny, przypominający porozumienie, jakie 18 miesięcy temu zawarli z Manchesterem United w sprawie Antony'ego. Real Betis wierzy, że regularne występy w LaLiga pozwolą odbudować wartość rynkową Tela, co może być kluczowym argumentem dla władz Tottenhamu. Hiszpanie szukają wzmocnień w ataku, a wszechstronność francuskiego napastnika idealnie wpisuje się w ich potrzeby przed nadchodzącymi rozgrywkami.
Na horyzoncie pojawiają się jednak kolejne przeszkody dla Tela w Londynie. Tottenham jest łączony z transferami Folarina Baloguna oraz Cody'ego Gakpo, co mogłoby całkowicie zablokować drogę 21-latka do podstawowego składu, zarówno na środku ataku, jak i na preferowanym przez niego lewym skrzydle. Wcześniej zainteresowanie zawodnikiem wykazywały FC Porto oraz Galatasaray, jednak to propozycja z Sewilli wydaje się obecnie najbardziej konkretna.
