FC Barcelona wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Gabriela Jesusa, 29-letniego napastnika Arsenalu. Jak donoszą media, klub z Katalonii intensywnie szuka następcy dla Roberta Lewandowskiego i to właśnie Brazylijczyk stał się realnym celem transferowym na nadchodzące lato. Hansi Flick może wkrótce otrzymać nowe narzędzie do przebudowy ataku.
Władze klubu z Camp Nou rozważały wcześniej inne opcje, ale Julian Alvarez z Atletico Madryt czy Joao Pedro z Chelsea generują zbyt duże koszty. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku Omara Marmousha z Manchesteru City. W tej sytuacji Gabriel Jesus jawi się jako najbardziej opłacalna alternatywa. Arsenal może oczekiwać za swojego zawodnika około 45 mln euro, jednak fakt, że od lipca napastnikowi zostanie tylko rok kontraktu, stawia Londyńczyków w trudnej pozycji negocjacyjnej. Barcelona liczy, że ostateczna kwota będzie znacznie niższa.
Nowa wizja ataku Hansiego Flicka
Hansi Flick preferuje intensywny system gry ofensywnej, a odejście Lewandowskiego otwiera drogę do głębokich zmian stylistycznych w zespole. Jesus idealnie wpisuje się w tę koncepcję, ponieważ potrafi grać zarówno w centrum ataku, jak i schodzić do boku boiska, co ułatwia angażowanie partnerów w akcje. Jego doświadczenie z Premier League oraz uniwersalność są kluczowymi atutami, które przekonały dyrekcję sportową Barcelony do rozważenia tej kandydatury jako rozwiązania na najbliższe lata.
Mimo zainteresowania ze strony Newcastle United oraz AC Milan, to właśnie perspektywa gry w stolicy Katalonii ma być dla Brazylijczyka najbardziej kusząca. Jesus nie jest postrzegany jako opcja długoterminowa, ale ma zapewnić jakość w ataku do czasu, aż klub zgromadzi środki na rekordowy transfer nowej gwiazdy. Obecnie Barcelona skupia się na wykorzystaniu okazji rynkowej, jaką stwarza sytuacja kontraktowa napastnika w Arsenalu.
