Internetowe głosowanie WTA na „Gwiazdę cyklu na kortach twardych” przerodziło się w otwarty konflikt między grupami kibiców. Choć faworytką wydawała się nowa liderka rankingu Elena Rybakina, wyniki ankiety zszokowały tenisowe środowisko.
W poniedziałek wieczorem WTA opublikowała listę nominowanych zawodniczek, które najlepiej zaprezentowały się podczas turniejów w Ameryce Północnej. W zestawieniu znalazły się takie nazwiska jak Iga Świątek, Coco Gauff czy Aryna Sabalenka. Mimo triumfu Rybakiny w US Open, to Alex Eala zdominowała zestawienie, zdobywając aż 74 procent z ponad 3700 oddanych głosów. Filipinka w drodze po tytuł w Waszyngtonie pokonała m.in. Jessicę Pegulę i Naomi Osakę, co stało się fundamentem jej ogromnej popularności w sieci.
Burza w mediach społecznościowych
Tak jednostronny wynik wywołał falę krytyki ze strony obserwatorów, którzy zarzucają fanom Eali brak obiektywizmu. W serwisie X pojawiły się ostre komentarze, w których kibice wprost piszą o wstydzie i braku wiarygodności całego plebiscytu. „Nie ma mowy, żeby Alex Eala wykręcała takie liczby z tytułem w Waszyngtonie nad Rybakiną. To wymyka się spod kontroli” – napisał jeden z użytkowników, podkreślając absurdalność sytuacji, w której mistrzyni wielkoszlemowa przegrywa z kretesem w głosowaniu fanów.
Zarzuty o „brak wstydu” spotkały się z natychmiastową odpowiedzią zwolenników filipińskiej tenisistki. Argumentują oni, że formuła zabawy opiera się na popularności, a nie tylko na suchych wynikach sportowych osiągniętych na korcie. „Nie nienawidź gracza, nienawidź gry” – skwitował jeden z internautów, broniąc prawa fanów do wspierania swojej idolki.
Obecnie Alex Eala przygotowuje się do startu w turnieju w Singapurze, gdzie jej szanse na sukces wzrosły po wycofaniu się turniejowej „dwójki”. Mimo że sportowo to Elena Rybakina z 19-procentowym poparciem pozostaje na szczycie hierarchii, Eala udowodniła, że posiada obecnie najbardziej zmobilizowaną armię kibiców w kobiecym tenisie. Iga Świątek w tym samym zestawieniu zajmuje trzecie miejsce, gromadząc zaledwie 4 procent głosów, co tylko podkreśla skalę dominacji fanów z Filipin.
