Sytuacja Federico Chiesy w Liverpoolu staje się coraz trudniejsza. 28-letni skrzydłowy, który trafił na Anfield latem 2024 roku, nie zdołał wywalczyć miejsca w składzie i obecnie pełni rolę marginalną. Z informacji docierających z Włoch wynika, że zawodnik jest zdeterminowany, aby opuścić Anglię i wrócić do ojczyzny, gdzie jego talent był ceniony najwyżej. Jak donosi Calciomercato, piłkarz naciska na transfer, a jego otoczenie rozpoczęło już nieformalne rozmowy z potencjalnymi nabywcami, którzy widzą w nim szansę na wzmocnienie formacji ofensywnych przed decydującą fazą sezonu.
Federico Chiesa
Liverpool → Lazio
Głównym faworytem do pozyskania reprezentanta Włoch jest Lazio. Rzymski klub monitoruje sytuację i według doniesień LaLazioSiamoNoi.it, kontaktował się już w sprawie dostępności zawodnika. Liverpool ma być otwarty na rozwiązanie w postaci wypożyczenia z opcją wykupu, która opiewałaby na kwotę około 15 milionów euro. Choć kwota odstępnego wydaje się atrakcyjna, główną przeszkodą pozostają wymagania finansowe samego Chiesy. W Anglii inkasuje on około 7 milionów euro rocznie, co przy obecnej strukturze płac w Rzymie stanowi spore wyzwanie budżetowe. Lazio liczy jednak na to, że strona angielska zgodzi się pokrywać część wynagrodzenia w trakcie trwania wypożyczenia.
Rzymianie nie są jedynym klubem, który chce wykorzystać trudne położenie skrzydłowego. Do walki o podpis Chiesy włączają się także Inter oraz Atalanta, co może doprowadzić do licytacji w nadchodzącym oknie transferowym. Portal Goal.com wskazuje, że dla zawodnika powrót do Serie A to misja ratunkowa, mająca na celu odbudowanie formy po miesiącach spędzonych na trybunach lub ławce rezerwowych. W obecnej kampanii 2026/27 Chiesa stał się postacią drugoplanową, co przy jego wartości rynkowej szacowanej na 15 milionów euro czyni go jednym z najbardziej łakomych kąsków na rynku transferowym wśród graczy szukających regularnej gry.
Zainteresowanie Lazio potwierdza fakt, że klub ten po zniesieniu wcześniejszych ograniczeń transferowych szuka głośnego nazwiska, które mogłoby wzmocnić zespół zimą. Choć oficjalne komunikaty z Formello na razie studzą emocje, zainteresowanie ze strony prezesa Claudio Lotito jest realne. Ostateczna decyzja może zależeć od tego, jak bardzo Liverpoolowi będzie zależało na odciążeniu listy płac jeszcze przed końcem stycznia.