Wilson Defyer szybko zwrócił uwagę tenisowego środowiska. Czerwona rama trafiła na rynek wcześniej w tym roku, a jednym z jej ambasadorów został Holger Rune, który wraca do gry po długiej przerwie spowodowanej kontuzją.
W gronie osób, które jako pierwsze mogły sprawdzić nową rakietę, znaleźli się wpływowi tenisowi twórcy internetowi, a ich wstępne opinie były pozytywne. Sponsorowani przez markę Karen Khachanov, Sebastian Korda i Peyton Stearns potwierdzili już, że będą używać Defyera, po czym dołączył do nich Rune. „Od razu przyciągnęła mnie ta rakieta, kiedy po raz pierwszy zacząłem testować ją z Wilsonem. Wspierali mnie podczas powrotu do zdrowia i nie mogę się doczekać, kiedy wyjdę z Defyerem na kort” — powiedział Duńczyk.
Wilson rozwijał projekt od ubiegłego roku
Wybór nowej rakiety mógł być ważny dla Rune’a, który wraca po długiej przerwie. Pod koniec poprzedniego sezonu miał doznać kontuzji ścięgna Achillesa. Zmiana rakiety, a być może także układu strun, może przynieść fizyczne skutki. Rune musiał być pod wrażeniem tego, jak piłka odchodziła od rakiety, gdy testował Defyera.
Prace nad projektem rozpoczęło w ubiegłym roku Wilson Labs, czyli centrum innowacji marki. Chodziło o stworzenie rakiety, która sprawdzi się w zmieniających się realiach gry, gdy zawodnicy są silniejsi i szybsi niż kiedykolwiek wcześniej. Pierwszy prototyp z całkowicie czarną ramą i czerwonym znakiem z boku od razu wzbudził ciekawość tenisowego środowiska na świecie. Z czasem Wilson rozszerzył testy na graczy z rozgrywek akademickich oraz kolejnych profesjonalistów, w tym Rune’a i Moise’a Kouame’a, którzy zostali ambasadorami marki.
Pozytywne opinie zawodników pomogły Wilsonowi opracować finalny produkt. Firma zapowiada, że Defyer ma zapewniać moc, rotację i stabilność przy uderzeniach z głębi kortu. Jason Collins, globalny dyrektor generalny ds. sportów rakietowych w Wilsonie, ocenił: „To, co stworzyliśmy w przypadku Defyera, jest czymś wyjątkowym i potwierdza naszą obietnicę, że zawsze słuchamy zawodników i dostarczamy im najlepszy sprzęt, by mogli się rozwijać”. Dodał, że rakieta ma pomagać sportowcom przekraczać własne granice i nie ograniczać ich możliwości.
Redakcja Tennis365 przetestowała model Defyer Concept Edition, zwracając uwagę na błyszczące wykończenie i czerwoną kolorystykę kojarzącą się ze stajnią Ferrari w Formule 1. Wilson opisuje ten projekt jako fuzję rozwiązań zaczerpniętych ze sportów motorowych z nowoczesną technologią tenisową. Podczas sprawdzianu uwagę przyciągali też inni gracze w klubie, komentujący wygląd ramy. Najważniejsze okazały się jednak stabilność oraz wybaczający błędy sweet spot. Sprzęt jest wprawdzie promowany z myślą o ambitnych zawodnikach szukających mocnej, kontrolowanej rotacji zza linii końcowej, ale testerzy ocenili, że odnajdą się z nim także tenisiści klubowi. Przy czystym trafieniu piłka odchodziła szybko, a uderzeniu towarzyszył wyraźny dźwięk. Wypracowanie solidnej techniki i setki godzin treningu wciąż decydują o klasie gracza, jednak rama pokroju Wilsona Defyera bez wątpienia zwiększa szanse na zabłyśnięcie na korcie.
