Sytuacja zdrowotna Kyliana Mbappe stała się w Madrycie sprawą wagi państwowej. Francuski napastnik od trzech miesięcy zmaga się z bólem kolana, a brak jasnej diagnozy doprowadził do otwartego konfliktu między otoczeniem piłkarza a sztabem medycznym Realu Madryt.
Mbappe stracił już sześć meczów w 2026 roku, w tym dwa ostatnie starcia Królewskich. Rozczarowany metodami leczenia w Hiszpanii, zawodnik zdecydował się na radykalny krok i udał się do Francji, aby uzyskać drugą opinię medyczną. Dopiero po tej wizycie Real Madryt oficjalnie ogłosił, że napastnik cierpi na skręcenie kolana. Rozbieżności w ocenie powagi urazu są jednak ogromne i budzą niepokój u trenera Alvaro Arbeloi, który początkowo liczył na szybki powrót swojego lidera do gry.
Trzy tygodnie czy trzy miesiące przerwy?
Klubowi lekarze przekonują, że Mbappe wróci do składu za około trzy tygodnie, akurat na rewanżowe starcie w Lidze Mistrzów przeciwko Manchesterowi City. Arbeloa publicznie przyznał jednak, że sytuacja zmienia się z dnia na dzień i obecnie mowa jest raczej o tygodniach niż dniach rozłąki z boiskiem. Sztab medyczny Realu Madryt stara się zachować optymizm, ale nastroje w obozie zawodnika są zgoła odmienne i znacznie bardziej pesymistyczne w kontekście nadchodzącego mundialu.
Ludzie z najbliższego otoczenia Mbappe obawiają się, że kontuzja jest znacznie poważniejsza i obejmuje uszkodzenie więzadeł zewnętrznych kolana. Ich zdaniem rekonwalescencja może potrwać nawet trzy miesiące, co stawiałoby pod znakiem zapytania występ gwiazdora na Mistrzostwach Świata. Dla Realu Madryt to katastrofalna wiadomość. Mbappe miał bezpośredni udział przy 44 z 87 goli strzelonych przez zespół w tym sezonie, a bez jego skuteczności szanse na trofea w LaLiga i Europie drastycznie spadają.
