Nicolò Tresoldi wyrasta na jedną z najgorętszych postaci nadchodzącego okna transferowego, przyciągając uwagę największych klubów Europy. Jak informuje La Gazzetta dello Sport, napastnik Club Brugge znalazł się w kręgu zainteresowań Interu, który bacznie monitoruje sytuację 22-letniego zawodnika. Wycena urodzonego w Cagliari reprezentanta Niemiec gwałtownie wzrosła po jego ostatnich występach na arenie międzynarodowej, a belgijski klub oczekuje za swojego snajpera kwoty oscylującej wokół 50-53 milionów euro. Inter nie jest jednak osamotniony w tym wyścigu, ponieważ sytuację gracza śledzą również FC Barcelona oraz Borussia Dortmund.
Nicolò Tresoldi
Club Brugge → Inter
Temat przenosin do Włoch opisują media w Italii, wskazując na szczególny kontekst rywalizacji pomiędzy mediolańskimi klubami. AC Milan, będący głównym konkurentem Interu, liczy na sentymentalną więź zawodnika z czerwono-czarnymi barwami. Ojciec piłkarza publicznie potwierdził, że jego syn od dzieciństwa kibicuje Rossonerim, co Gerry Cardinale zamierza wykorzystać przy negocjacjach. Właściciel Milanu miał już polecić skautom utrzymywanie bliskiego kontaktu z otoczeniem Tresoldiego, planując ofensywę transferową już w styczniu lub podczas letniego okna w 2027 roku.
Bezpośrednim impulsem do wzmożonego zainteresowania stał się mecz Ligi Mistrzów z 13 października 2026 roku, w którym Club Brugge pokonał Inter 4:3. Tresoldi popisał się w tym spotkaniu hat-trickiem zdobytym na San Siro, co sam zawodnik określił mianem „wymarzonej nocy”. „To była dla mnie wyjątkowa chwila, nie tylko ze względu na bramki w tych prestiżowych rozgrywkach, ale też dlatego, że traktowałem to spotkanie jak osobiste derby” – przyznał napastnik w rozmowie cytowanej przez SempreMilan. Skuteczność zawodnika, który w obecnym sezonie ligi belgijskiej zdobył już cztery bramki w siedmiu występach, sprawia, że Club Brugge znajduje się w komfortowej pozycji negocjacyjnej.
Obecny kontrakt Tresoldiego z belgijskim zespołem obowiązuje do 30 czerwca 2029 roku, co daje Club Brugge pełną kontrolę nad przyszłością zawodnika. Poprzedniego lata ofertę za napastnika składała AS Roma, jednak propozycja rzymian została odrzucona. Teraz, przy rosnącej konkurencji ze strony Arsenalu i Barcelony, kwota 53 milionów euro dostępna w budżecie Milanu może okazać się kluczowa dla ostatecznego rozstrzygnięcia tego transferowego wyścigu.