Według doniesień Tottenham miał rozmawiać z Besiktasem o możliwym transferze Oh Hyeon-gyu. Roberto De Zerbi szuka napastnika na styczniowe okno, a Koreańczyk znalazł się na liście kandydatów londyńskiego klubu.
Według dziennika Takvim, którego doniesienia przytacza Sport Witness, rozmowy z Besiktasem już się odbyły, choć nie wiadomo, jak daleko zaszły. Tottenham ma przed styczniem kilka ważnych decyzji do podjęcia, zwłaszcza jeśli jego problemy będą się pogłębiać. Po pięciu kolejkach Premier League zespół zajmuje ostatnie miejsce w tabeli. Nie zdobył bramki w pierwszych czterech meczach, a gdy w końcu trafił przeciwko Aston Villi, nastąpiło to późno i nie zmieniło ogólnego obrazu sytuacji – Tottenham przegrał to spotkanie 2:3.
Tottenham szuka wzmocnienia ataku
De Zerbi jest sfrustrowany formą napastników i chce wzmocnić obsadę tej pozycji przed otwarciem zimowego okna. Według doniesień Tottenham nie planuje kolejnej dużej ofensywy transferowej, może mieć jednak budżet na napastnika za rozsądną kwotę. Z tych samych doniesień wynika, że klub jest też gotowy rozstać się z Richarlisonem, który obecnie wypadł z łask, więc nowy środkowy napastnik mógłby go zastąpić.
Oh Hyeon-gyu trafił do Europy w 2023 roku z południowokoreańskiego klubu Suwon Samsung Bluewings. Później grał w Celticu i Genku, a obecnie występuje w Besiktasie, gdzie od lutego miał udział w 15 bramkach. Przed jego przeprowadzką do Turcji zainteresowanie nim miało wykazywać Fulham, z kolei Tottenham przyglądał mu się już wcześniej w tym roku – doniesienia na ten temat pojawiły się w kwietniu. Wśród klubów rozważających jego pozyskanie jest także Hull City.
Son Heung-min miał polecać go swojemu byłemu klubowi. Na sytuację zawodnika w Besiktasie wpływa przyjście Dušana Vlahovicia, które ograniczyło liczbę minut Koreańczyka w tym sezonie. Napastnik może być skłonny przenieść się do Premier League w styczniu, ale na razie nie wiadomo, jakiej kwoty Besiktas może zażądać. Tottenham będzie chciał pozyskać Koreańczyka za rozsądną sumę, jeśli zdecyduje się sprowadzić go do północnego Londynu.
