Więcej o klubie: Widzew Łódź →

To byłby prawdziwy hit! Widzew ma chrapkę na tego polskiego gwiazdora

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
To byłby prawdziwy hit! Widzew ma chrapkę na tego polskiego gwiazdora

Widzew Łódź jeszcze tej zimy jest skłonny wydać rekordowe 6 milionów euro na transfer. Doniesienia medialne mówią również o tym, że w sferze odważnych marzeń Roberta Dobrzyckiego jest sprowadzenie do Polski... Nicoli Zalewskiego!

Między marzeniami a rynkową rzeczywistością

W polskim środowisku piłkarskim coraz głośniej mówi się o ambitnej wizji Roberta Dobrzyckiego, który chciałby oprzeć siłę zespołu na reprezentantach Polski. Na szczycie listy życzeń właściciela widnieć ma podobno nazwisko Nicoli Zalewskiego. Choć w Łodzi panuje przekonanie, że zarządca klubu byłby w stanie zrobić niezwykle wiele, by ściągnąć tego zawodnika do Ekstraklasy, obecny status piłkarza w Serie A sprawia, że taki ruch wydaje się mało realny – przynajmniej w najbliższej przyszłości.

Zalewski, będący jednym z najbardziej obiecujących graczy młodego pokolenia, skupia się na karierze we Włoszech, co stawia Widzew w roli obserwatora czekającego na odpowiedni moment, by powalczyć o polskiego gwiazdora. Ten jednak może jeszcze długo nie nadejść.

Mimo że transfer Zalewskiego jest dziś tematem odległym, Widzew nie zamierza czekać z założonymi rękami i aktywnie poszukuje wzmocnień, które podniosą jakość drużyny tu i teraz.

Według informacji „Weszło”, klub przekazał już pośrednikom transferowym niezwykle konkretny sygnał: na jeszcze jeden zimowy transfer, lewoskrzydłowego, zarezerwowano kwotę rzędu 5–6 milionów euro. Jeśli transakcja dojdzie do skutku jeszcze tej zimy, Widzew po raz kolejny w krótkim czasie zdemoluje rekord transferowy polskiej ligi.

Strategia Dobrzyckiego jest jasna – budowanie ekipy z Polaków wspieranych przez klasowych obcokrajowców – a gotowość do wydania tak potężnych środków pokazuje, że łódzki projekt wchodzi właśnie w nową, niezwykle kosztowną fazę rozwoju.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!