Sobotnie popołudnie na Amex Stadium zakończyło się dla Arsenalu w sposób, którego nikt w północnym Londynie nie przewidział. Brighton & Hove Albion bezlitośnie rozbiło aktualnych mistrzów Premier League 3:0, fundując im bolesne zderzenie z rzeczywistością.
Wynik otworzył Pascal Gross, który precyzyjnym wykończeniem pokonał Davida Rayę. Jeszcze przed końcem spotkania prowadzenie podwyższył Charlampos Koustolas strzałem z dystansu, a dzieła zniszczenia dopełnił Chema Andres, trafiając do siatki po uderzeniu głową z rzutu rożnego. Arsenal, który do tego meczu przystępował z serią siedmiu zwycięstw z rzędu i tylko jedną straconą bramką w tym czasie, wyglądał na zespół całkowicie rozbity i pozbawiony swojego rytmu.
Taktyczny demontaż w środku pola
Największym zaskoczeniem była łatwość, z jaką gospodarze zdominowali drugą linię „Kanonierów”. Mimo obecności Declana Rice'a oraz Bruno Guimaraesa, środek pola Arsenalu został całkowicie zdominowany przez piłkarzy Fabiana Hürzelera. Szczególnie trudne chwile przeżywał Guimaraes, który był regularnie omijany przez rywali, co zmuszało Gabriela Magalhaesa do walki w izolacji z szybkimi napastnikami Brighton. To właśnie te luki w strukturze defensywnej stały się kluczem do sukcesu gospodarzy.
Porażka ta ma wymiar symboliczny, ponieważ ostatni raz Arsenal przegrał w lidze 0:3 również z Brighton, co pod koniec sezonu 2022/23 przekreśliło ich marzenia o tytule. Sobotni występ był zaprzeczeniem nowoczesnej tożsamości zespołu, który wcześniej imponował szczelną obroną, w tym zwycięstwem w Community Shield nad Manchesterem City. Według analizy The Guardian, Brighton świętowało w ten sposób 125-lecie klubu, prezentując wibrujący i skuteczny futbol, który całkowicie zaskoczył ekipę Mikela Artety.
Teraz przed hiszpańskim menedżerem trzy tygodnie przerwy reprezentacyjnej na wyciągnięcie wniosków z tej lekcji. Choć większość zawodników wyjedzie na zgrupowania kadr narodowych, sztab szkoleniowy musi szybko znaleźć sposób na załatanie dziur, które Brighton pokazało całemu światu. Arsenal pozostaje faworytem do wygrania ligi, ale aura niezwyciężoności została poważnie naruszona. Drużyna musi wrócić do podstaw, takich jak wygrywanie pojedynków fizycznych i reakcja na agresywny pressing, aby ten wynik pozostał jedynie wypadkiem przy pracy.
