Reprezentacja Francji pozostaje jednym z głównych kandydatów do triumfu na mistrzostwach świata 2026. Prezes Francuskiej Federacji Piłkarskiej (FFF) Philippe Diallo podkreśla jednak, że władze związku patrzą na turniej zarówno przez pryzmat sportowych ambicji, jak i finansowych realiów.
W rozmowie z „L'Équipe” 62-letni działacz przypomniał, że cele stawiane przed „Trójkolorowymi” od lat pozostają niezmienne.
– Cele Francji są zawsze takie same. Z punktu widzenia budżetu jest to ćwierćfinał. Pod względem sportowym półfinał. A w naszych głowach jest kolejna gwiazdka – powiedział Diallo, nawiązując do marzeń o zdobyciu trzeciego tytułu mistrza świata.
Prezes FFF zwrócił uwagę, że udział w mundialu organizowanym przez Stany Zjednoczone, Kanadę i Meksyk wiąże się z bardzo wysokimi kosztami dla federacji. Z tego powodu sukces sportowy ma również wymiar ekonomiczny.
Według Diallo, aby turniej nie obciążył finansowo związku, reprezentacja prowadzona przez Didiera Deschampsa powinna dotrzeć co najmniej do półfinału.
– Musimy awansować przynajmniej do półfinału, a najlepiej jeszcze dalej – zaznaczył.
Francuzi przystąpią do mundialu jako jeden z najmocniejszych zespołów na świecie. Po zdobyciu mistrzostwa świata w 2018 roku i dotarciu do finału cztery lata później, ponownie należą do grona faworytów do walki o najcenniejsze trofeum w światowej piłce. „Trójkolorowi” nie będą mieli łatwo już w fazie grupowej, gdzie zmierzą się z Senegalem, Irakiem oraz Norwegią.

