Więcej o klubie: Real Madryt →

Styczeń może otworzyć Realowi Madryt drogę po Virgila van Dijka

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
Styczeń może otworzyć Realowi Madryt drogę po Virgila van Dijka
Źródło: Football España

Real Madryt rozważa sprowadzenie Virgila van Dijka po wygaśnięciu jego kontraktu z Liverpoolem. Klub mógłby rozpocząć rozmowy z obrońcą już w styczniu, ale na tym etapie nie ma porozumienia ani potwierdzonej oferty.

Kontrakt Van Dijka ma wygasnąć z końcem sezonu, a Liverpool nie jest obecnie gotowy zaproponować mu nowej umowy. Taki scenariusz otworzyłby Realowi możliwość pozyskania Holendra bez opłaty transferowej, co jednak nie oznacza, że jego odejście z Anfield zostało uzgodnione. MD informuje, że madrycki klub może spróbować powtórzyć sposób działania, który doprowadził do sprowadzenia Ibrahimy Konatégo. Francuski obrońca trafił do Realu po wygaśnięciu umowy z Liverpoolem, co dało klubowi przykład wykorzystania sytuacji kontraktowej zawodnika. Chodzi o możliwy ruch przed sezonem 2027.

Niezależnie od przebiegu kampanii 2026-27, Real Madryt ma przed kolejnym sezonem pozyskać co najmniej jednego środkowego obrońcę i pomocnika. José Mourinho chciał sprowadzić stopera już latem, jednak spodziewana operacja Raúla Asencia i brak możliwości odejścia zawodników sprawiły, że trener pozostał z dotychczasową grupą. Klub bierze też pod uwagę powrót Édera Militão do gry w obronie oraz dostępność posiadanych już piłkarzy. To element szerszej oceny, a nie dowód, że Real zdecydował się właśnie na Van Dijka. W planowaniu obsady defensywy pojawia się również Antonio Rüdiger, ale nie wiadomo, jak jego sytuacja mogłaby wpłynąć na ewentualne starania o Holendra.

W chwili ewentualnego przyjścia na Bernabéu Van Dijk miałby 36 lat. Od dekady należy do najlepszych obrońców świata, a według relacji wzmocniłby defensywę Realu. Klub musiałby zestawić krótkoterminowe wzmocnienie dla Mourinho w postaci doświadczonego Van Dijka z inwestycją w młodszego obrońcę, który mógłby służyć zespołowi przez dłuższy czas. Wolny transfer oznaczałby brak opłaty dla Liverpoolu, ale nie znosiłby kosztów kontraktu – wysokie wymagania płacowe mogłyby być istotnym obciążeniem. Nie podano ani oczekiwanej pensji, ani długości umowy.

Jeśli sytuacja kontraktowa pozostanie bez zmian, styczeń może przynieść pierwszy konkretny etap. Powodzenie ruchu zależałoby także od stanowiska Liverpoolu, decyzji piłkarza i oceny pozostałych opcji przez Real. Na razie chodzi o możliwość, a nie rozwijające się porozumienie.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!