Simeone znalazł sposób na Marsylię. Odwrócili losy meczu na Vélodrome w samej końcówce

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
15 sierpnia 2026 22:21
Simeone znalazł sposób na Marsylię. Odwrócili losy meczu na Vélodrome w samej końcówce
Źródło: football-espana.net

Atletico Madryt pokazało charakter w jaskini lwa. Choć towarzyskie starcie na Orange Vélodrome zaczęło się od prowadzenia Marsylii, hiszpański zespół zdołał odwrócić losy meczu i wygrać 2:1.

Spotkanie rozpoczęło się po myśli gospodarzy, gdy w 22. Marsylia kontrolowała przebieg zdarzeń, ale Atletico odpowiedziało jeszcze przed przerwą. W 39. minucie Rodrigo Mendoza, który wszedł na boisko z ławki rezerwowych, precyzyjnym strzałem w dolny róg wykończył podanie Ademoli Lookmana. Był to moment zwrotny, który pozwolił gościom odzyskać rezon w starciu z agresywnie grającym rywalem, co potwierdziły aż trzy żółte kartki dla zawodników Marsylii.

Carlos Martín decyduje o losach meczu

Druga połowa była festiwalem zmian i twardej walki, w której sędzia musiał studzić emocje kolejnymi upomnieniami dla Robina Le Normanda i Giuliano Simeone. Decydujący cios nadszedł w 78. minucie. Carlos Martín odnalazł się w polu karnym i z bliskiej odległości wpakował piłkę do siatki po asyście Arnau Ortiza. Marsylia do końca szukała wyrównania, jednak Jan Oblak stanął na wysokości zadania, broniąc groźne strzały Amine Gouiriego oraz Timothy'ego Weaha, czym przypieczętował triumf swojej drużyny.

W składzie Atletico pojawili się także nowi zawodnicy i zmiennicy, w tym Dávid Hancko, Alejandro Grimaldo czy Morten Hjulmand. Mimo licznych roszad w składzie, zespół zachował spójność w defensywie. Lookman, choć aktywny, nie zdołał wpisać się na listę strzelców, kończąc mecz z jedną asystą i zablokowaną próbą jeszcze przed przerwą. Ostatecznie to trafienie Martína zadecydowało o tym, że hiszpańska ekipa opuszczała Francję w radosnych nastrojach.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!