Barcelona wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Joao Pedro, 24-letniego napastnika Chelsea. Jak donoszą media, kataloński klub intensywnie monitoruje sytuację Brazylijczyka, widząc w nim idealnego następcę dla odchodzącego lidera formacji ofensywnej. Chelsea stoi przed widmem utraty swojego najskuteczniejszego zawodnika, który stał się kluczowym elementem układanki w zachodnim Londynie.
Sytuacja kadrowa na Camp Nou staje się dramatyczna. Kontrakt Roberta Lewandowskiego wygasa wraz z końcem obecnego sezonu, co oznacza, że kapitan reprezentacji Polski może opuścić klub jako wolny agent. Barcelona pilnie potrzebuje nowego egzekutora, a Joao Pedro imponuje formą. Od czasu przeprowadzki z Brighton do Chelsea zanotował aż 28 udziałów przy bramkach, stając się niemal jedynym gwarantem goli dla pogrążonych w kryzysie The Blues.
Finansowa szansa Barcelony i problemy Chelsea
Choć priorytetem transferowym Dumy Katalonii pozostaje Julian Alvarez z Atletico Madryt, to właśnie Joao Pedro jest opcją znacznie bardziej realną pod względem ekonomicznym. Mistrz świata z Argentyny wzbudza zainteresowanie Arsenalu oraz PSG, co drastycznie podnosi jego cenę. W tej sytuacji Joao Pedro jawi się jako finansowa alternatywa, która pozwoli Barcelonie załatać dziurę w ataku bez konieczności licytowania się z najbogatszymi klubami Europy o Alvareza.
Chelsea znajduje się w fatalnym położeniu i może zostać zmuszona do sprzedaży swojej gwiazdy. Klub zwolnił Liama Roseniora i wciąż nie zatrudnił stałego menedżera, a brak awansu do Ligi Mistrzów staje się coraz bardziej prawdopodobny. Dla ambitnego 24-latka perspektywa gry w La Liga i walki o trofea w barwach Barcelony jest kusząca. Londyńczycy boją się tej straty, bo Liam Delap nie gwarantuje odpowiedniej skuteczności pod bramką rywali.
