Rekordowy transfer Rangers? Mikey Moore może zostać w Glasgow na stałe

Paweł MilińskiPaweł Miliński
24 lutego 2026 14:07

Sytuacja Mikeya Moore’a w Glasgow nabiera niespodziewanego tempa. Według najnowszych doniesień medialnych, Rangers mogą zdecydować się na definitywny wykup 18-letniego skrzydłowego z Tottenhamu Hotspur. Taki scenariusz oznaczałby konieczność głębokiego sięgnięcia do kieszeni – eksperci, w tym Peter Grant, sugerują, że aby przekonać londyńczyków do sprzedaży swojej perły, klub z Ibrox musiałby pobić własny rekord transferowy. Strategia Rangers miałaby opierać się na zainwestowaniu w zawodnika teraz, by w przyszłości sprzedać go z ogromnym zyskiem. Tottenham, mimo wysokich oczekiwań, ma być otwarty na rozmowy dotyczące przyszłości nastolatka.

Karta transferu

Mikey Moore

Tottenham HotspurRangers

L. skrzydłowy//Wypożyczenie
Mikey Moore

Obecnie Moore przebywa w Szkocji na rocznym wypożyczeniu, które nie zawierało opcji wykupu. Jego postawa w barwach Rangers – 25 występów w bieżącym sezonie – sprawiła jednak, że stał się kluczowym elementem układanki trenera Russella Martina. Sam zawodnik oraz jego rodzina mają czuć się w Glasgow doskonale, co potwierdzają źródła bliskie otoczeniu piłkarza. Choć pierwotnie planowano jedynie przedłużenie wypożyczenia na sezon 2026/27, entuzjazm Anglika do gry na Ibrox oraz perspektywa występów w Lidze Mistrzów mogą skłonić wszystkie strony do sfinalizowania transakcji definitywnej.

Mimo optymizmu w obozie Rangers, powrót Moore’a do Londynu wciąż pozostaje realną opcją. Jak donosi Daily Record, Tottenham może chcieć zatrzymać młodzieżowego reprezentanta Anglii w swojej kadrze na przyszły sezon, zwłaszcza jeśli sytuacja ligowa klubu wymusi przebudowę składu. Andy Newport wskazuje również na ambicję samego zawodnika, który wierzy w wywalczenie miejsca w pierwszej drużynie Spurs. Na ten moment żadne wiążące decyzje nie zapadły, a piłkarz skupia się na dokończeniu obecnych rozgrywek w lidze szkockiej, odkładając rozmowy o przyszłości do letniego okna transferowego.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!