VfB Stuttgart bardzo uważnie monitoruje postępy Santiago Hezze, jednak negocjacje z Olympiakosem Pireus wchodzą w decydującą i niezwykle trudną fazę. Według najnowszych doniesień medialnych, grecki klub postawił twarde ultimatum: rozmowy mogą rozpocząć się dopiero przy ofercie opiewającej na minimum 25 milionów euro. Dla zespołu z Bundesligi jest to kwota o tyle problematyczna, że w całej swojej dotychczasowej historii Stuttgart nigdy nie wydał tak dużej sumy na pojedynczego zawodnika. Argentyński pomocnik, który jest związany kontraktem z obecnym pracodawcą do czerwca 2028 roku, stał się priorytetem transferowym, ale jego sprowadzenie wymagałoby finansowej rewolucji w strukturach niemieckiego klubu.
Santiago Hezze
Olympiakos Piraeus→VfB Stuttgart
Sytuacja jest dynamiczna, zwłaszcza biorąc pod uwagę wcześniejsze próby porozumienia. Media informowały, że Stuttgart złożył już propozycję w wysokości 13 milionów euro, która jednak dawałaby im prawo jedynie do około 40-50% karty zawodniczej piłkarza. Przedstawiciele niemieckiej drużyny wielokrotnie pojawiali się na meczach Olympiakosu, aby na żywo oceniać występy 24-letniego defensywnego pomocnika. Choć Grecy sugerowali wcześniej, że mogliby zasiąść do stołu przy kwocie rzędu 23 milionów euro, najnowsze sygnały wskazują na usztywnienie stanowiska i twarde żądanie pełnych 25 milionów euro za całość praw do zawodnika.
Zainteresowanie Argentyńczykiem nie ogranicza się jedynie do Bundesligi. Po jego znakomitym występie przeciwko Ajaksowi Amsterdam, nazwisko Hezze trafiło do notesów skautów takich marek jak Inter Mediolan, Fiorentina czy Galatasaray. Piłkarz, który dołączył do ekipy z Pireusu w sierpniu 2023 roku, szybko wyrósł na jedną z kluczowych postaci środka pola, co bezpośrednio przekłada się na jego rosnącą wycenę rynkową. Obecnie Stuttgart musi zdecydować, czy jest gotowy na podjęcie ryzyka i rozbicie banku, by wygrać wyścig z europejską konkurencją o podpis utalentowanego gracza.