Real Madryt pokonał Sevillę 4:1 na Santiago Bernabéu w niedzielę 18 października, ale stałe fragmenty gry przyniosły niewiele zagrożenia. Jedyną bramką po tego typu rozegraniu był rzut karny wykorzystany przez Kyliana Mbappé.
Z analizy Managing Madrid wynika, że żadna z drużyn nie strzeliła gola po dośrodkowaniu ze stałego fragmentu. Sevilla miała 1,17 gola oczekiwanego bez rzutów karnych (npxG), lecz sześć jej wznowień w ataku dało łącznie zaledwie 0,07 npxG. Real zanotował 1,22 npxG w całym meczu, a po stałych fragmentach oddał tylko jeden strzał (0,03 npxG). Goście wykonali trzy rzuty wolne, dwa rożne i raz wrzucili piłkę z autu w pole karne, kończąc dwie z tych sytuacji uderzeniami. Z kolei Real miał siedem wznowień: sześć rzutów wolnych i jeden korner. Jedyną próbę podjął krótko po przerwie Endrick po dośrodkowaniu Ardy Gülera; strzał miał wartość 0,03 npxG. Liczby te pokazują niewielki wpływ stałych fragmentów na wynik, choć nie stanowią pełnego statystycznego opisu tego, jak Real stworzył cztery gole.
Pięć z siedmiu stałych fragmentów Real wykonywał już po objęciu prowadzenia, a Güler rozegrał trzy z nich. Przy trzech dośrodkowaniach Sevilli piłkarze Realu pierwsi dopadali do piłki, a Thibaut Courtois pewnie złapał dwie kolejne. Najlepszą okazję goście mieli w 73. minucie: Manu Bueno doszedł do wrzutki Gabriela Suazo z rzutu wolnego, ale posłał piłkę obok bramki. Tę sytuację wyceniono na 0,06 npxG. Przy dwóch z siedmiu prób Realu to zawodnicy Sevilli jako pierwsi wybijali piłkę; gospodarze przegrali jedyny pojedynek w powietrzu, a z jednym zagraniem poradził sobie Odysseas Vlachodimos.
Następnym dużym sprawdzianem Realu będzie ligowe El Clásico na Camp Nou. Barcelona pokonała Real Betis i przed meczem zaplanowanym na niedzielę 25 października ma sześć punktów przewagi nad zespołem z Madrytu. W spotkaniu z Sevillą Mbappé strzelił dwa gole, a Yan Diomande zdobył czwartą bramkę Realu.
