Real Madryt skłania się ku wykupieniu Nico Paza z Como podczas nadchodzącego letniego okna transferowego. Hiszpański gigant zrezygnował z tej opcji rok temu, ale teraz sytuacja uległa zmianie. Jak informuje Marca, klub z Madrytu ma prawo sprowadzić pomocnika z powrotem za zaledwie 9 mln euro.
Kwota ta jest uznawana za symboliczną w porównaniu do obecnej wartości rynkowej Argentyńczyka. Real Madryt rozważa jednak różne scenariusze, w tym pozostawienie zawodnika w Como na kolejny sezon w ramach wypożyczenia. Kluczowym czynnikiem może być awans włoskiego zespołu do Ligi Mistrzów, co pozwoliłoby piłkarzowi zbierać doświadczenie na najwyższym poziomie. Dyrektor Como, Carlalberto Ludi, przyznaje, że klub nie ma kontroli nad decyzjami Realu, ale liczy na zatrzymanie gwiazdy.
Przyszłość trenera zdecyduje o losie pomocnika
Szanse na powrót Paza do pierwszej drużyny Królewskich wzrosną, jeśli nowym szkoleniowcem zostanie Alvaro Arbeloa. Obaj panowie doskonale znają się z czasów wspólnej pracy w zespole Castilla. Jeśli jednak stery w Madrycie przejmie ktoś inny, młody talent może trafić do innego klubu, który zagwarantuje mu regularne występy. W grę wchodzi również aspekt nadchodzących mistrzostw świata, które zawodnik musi brać pod uwagę przy planowaniu swojej kariery.
Sytuacja jest dynamiczna, ponieważ inne europejskie marki od dawna obserwują rozwój 20-latka. Real Madryt może zdecydować się na rekompensatę dla Como w innej formie niż tylko gotówka, wysyłając do Włoch kolejnych utalentowanych graczy, takich jak Jacobo Ramon. Jeśli Królewscy nie zagwarantują Pazowi miejsca w rotacji, najbardziej sensownym rozwiązaniem pozostanie dalsza gra w Serie A, gdzie pomocnik czuje się obecnie znakomicie i regularnie punktuje.
