Kibice Mallorki nie mogli uwierzyć w to, co zobaczyli podczas meczu z Barceloną. Sędzia Munuera Montero stał się głównym bohaterem spotkania, ale w najgorszy możliwy sposób. Jego kontrowersyjne decyzje, szczególnie przy drugiej bramce dla Barcelony, wywołały falę oburzenia, która przelała się przez całą Majorkę. Nawet prezydent Balearów nie mogła powstrzymać emocji!

W skrócie:
- Sędzia Munuera Montero nie przerwał gry, gdy Raíllo leżał na boisku po uderzeniu w głowę, co doprowadziło do drugiej bramki dla Barcelony
- Mallorca zakończyła mecz w dziewięciu po dwóch czerwonych kartkach, podczas gdy Raphinha z Barcelony uniknął wyrzucenia za brutalny faul
- Trener Arrasate ujawnił, że nawet czwarty sędzia sugerował przerwanie gry, ale Munuera zignorował te wskazówki
„Nie przestrzegają własnych przepisów!” – piłkarze Mallorki wściekli po meczu
Kapitan Mallorki, Raíllo, nie gryzł się w język po meczu. Jego frustracja była w pełni uzasadniona.
„Kilka tygodni temu liga poinformowała nas, że każde uderzenie piłką w głowę lub zderzenie z innym zawodnikiem skutkuje przerwaniem gry. Ale tak się nie stało” – wyjaśnił wyraźnie rozgoryczony obrońca. „Poczułem zawroty głowy, próbując wstać. Ci, którzy mnie znają, wiedzą, że nie symulowałem. Niech nam to wytłumaczą, bo w tej sytuacji gra nie została przerwana”.
Co najbardziej szokujące, nawet piłkarze Barcelony otrzymali identyczne instrukcje dotyczące tego typu sytuacji. Raíllo zaznaczył, że nie obwinia bezpośrednio sędziego, ale jego interpretacja przepisów pozostawia wiele do życzenia.
Trener Jagoba Arrasate był równie zdumiony.
„Wszyscy to widzieliśmy. Tydzień temu wyjaśniono nam, że jeśli jest uderzenie w głowę, gra zostaje przerwana. Czwarty sędzia stojący przede mną powiedział, żeby przerwać grę, bo to było uderzenie w głowę. On [Munuera] przyłożył gwizdek do ust, wszyscy myśleliśmy, że zagwizdał, ale ku zaskoczeniu wszystkich uznał bramkę. Nie rozumiem tego”.
Kibice we łzach, prezydent Balearów reaguje
Oburzenie w Palmie rosło z każdą minutą meczu. Kibice zaczęli wyrażać swoje niezadowolenie już przy drugiej bramce Barcelony, ale prawdziwa furia wybuchła po późniejszych kontrowersyjnych decyzjach dotyczących czerwonych kartek. W mediach społecznościowych rozprzestrzeniło się nagranie płaczącego dziecka, które klub wykorzystał jako symbol bezsilności wobec tego, co działo się na boisku.
Sytuacja była na tyle poważna, że nawet prezydent rządu Balearów, Marga Prohens, udostępniła to nagranie z krótkim, ale wymownym komentarzem: „Reprezentuje nas wszystkich„.
Leo Román, bramkarz Mallorki, także skomentował kontrowersyjną sytuację:
„Wszyscy zatrzymaliśmy się, myśląc, że akcja zostanie przerwana. Powinniśmy być bardziej czujni, ja pierwszy, ale w takiej sytuacji gra powinna być zatrzymana. Tym razem to nam zaszkodziło”.
Z wynikiem 0:3, dwiema czerwonymi kartkami i falą kontrowersji, Mallorca rozpoczęła sezon w najgorszy możliwy sposób. Darder podsumował to najlepiej:
„Jeśli trudno jest grać przeciwko takiej drużynie jedenastu na jedenastu, to dziewięciu na jedenastu – to po prostu niemożliwe”.

